Na fundusz przeznaczone zostało 6,57 mld dol. i od razu wzrosły notowania argentyńskich papierów dłużnych.
Według "The Wall Street Journal" w 2010 r. dług Argentyny wyniesie wraz z należnymi odsetkami 16 mld dol. Dość istotna część długu znajduje się jednak w rękach argentyńskich funduszy emerytalnych, banków i innych tamtejszych instytucji, które z pewnością zdecydują się na rollover.
Nad inwestowaniem w argentyńskie papiery nadal ciąży wspomnienie 2001 r., gdy kraj ogłosił niewypłacalność przy zadłużeniu rzędu 100 mld dol.
Jak
podaje "WST" , nie pierwszy raz kraj posłużył się
rezerwami walutowymi do obsługi długu. Parę lat temu
Argentyna spłaciła dług 9,8 mld dol. wobec Międzynarodowego Funduszu Walutowego, korzystając z dolarowych rezerw banku centralnego.
Ekonomiści zastanawiają się, czy to posunięcie nie oznacza jednak, że Argentyna unika w ten sposób konfrontacji z problemem rosnącego
deficytu budżetowego. W tym roku wydatki z państwowej kiesy wzrosły o 30 proc., podczas gdy wpływy tylko o 10 proc.