- Nie pozwolimy dużej firmie odrzeć nas z naszego dziedzictwa, niezależnie od tego czy jest przyjazna, duża czy amerykańska - powiedział Nicolas Sarkozy. "Prawdopodobnie w odniesieniu do
Google'a" - zauważył amerykański
dziennik "New York Times". W zeszłym tygodniu francuski minister kultury, Frédéric Mitterrand spotkał się z Davidem Drummondem, szefem biura prawnego Google, żeby poinformować go o niepokoju, jaki wywołuje potencjalna współpraca koncernu z bibliotekami.
Francuzi nie należą do miłośników Google'a. Najpierw, w 2005 r. wraz z Niemcami chcieli zbudować konkurencyjną wyszukiwarkę internetową pod nazwą Quaero. Następnie
Francja ponaglała Unię Europejską w sprawie uruchomienia własnego projektu skanowania książek, który mógłby być przeciwwagą dla Google'a.
W sierpniu tego roku Francuska Biblioteka Narodowa poinformowała, że prowadzi rozmowy z Googlem na temat cyfryzacji swoich zbiorów. Wywołało to oburzenie urzędników oraz branży wydawniczej i rozmowy zawieszono. Nowy projekt zatwierdzony przez francuski rząd w poniedziałek zakłada, że zbiory będą scyfryzowane w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. Według "New York Times", może się w nim znaleźć miejsce również dla Google'a. - To pytanie pozostaje otwarte - mówi Bruno Racine, prezes Biblioteki Narodowej. Według niego środki wyasygnowane przez rząd nie są wystarczające, więc alians z firmami prywatnymi będzie konieczny. W zbiorach Francuskiej Biblioteki Narodowej znajduje się mln książek i kilka milionów innych dokumentów, a koszty związane z przekształceniem ich w pliki cyfrowe i archiwizacją tych plików prezes szacuje na ok. 1,5 mld dolarów
Amerykański gigant internetowy złożył oferty współpracy także innym bibliotekom narodowym. W maju pisaliśmy, że spółka prowadzi rozmowy również z Biblioteką Narodową w
Warszawie, jednak na razie nie przyniosły one skutku. Szef Biblioteki Narodowej, Tomasz Makowski powiedział "Gazecie", że z uwagi na brak funduszy do tej pory zcyfryzowano mniej niż jeden procent jej zbiorów. Jednak w tym roku minister kultury przeznaczył na digitalizację 10 mln zł, zamiast trzech, jak w poprzednich latach. W przyszłym roku ma to być 18 mln zł.