Biznes Ludzie Pieniądze

Chorwacja chce dołączyć do rury Gazpromu

qub
15.12.2009 , aktualizacja: 15.12.2009 20:42
A A A Drukuj
Na koniec urzędowania prezydent Chorwacji Stipe Mesić finalizował rozmowy o udziale Chorwacji w gazociągu South Stream.


- Rosja to największa siła świata. Współpraca z nią to dla nas imperatyw i przywilej - mówił Mesić na spotkaniu w poniedziałek z premierem Rosji Władimirem Putinem.

Prezydent Chorwacji, który wkrótce zakończy trwające od 10 lat urzędowanie, jedną z ostatnich zagranicznych wizyt złożył w Moskwie, by uzgodnić przystąpienie swojego kraju do projektowanego przez Gazprom gazociągu South Stream. Tą rurą przez Morze Czarne rosyjski gaz dopłynie do Bułgarii. Stąd będzie transportowany przez Grecję do Włoch oraz przez Serbię na Węgry, do Austrii i Słowenii.

Putin już dwa lata temu chciał, by Zagrzeb poparł South Stream, ale ówczesny premier Chorwacji Ivo Sanader uchylił się. Pół roku temu Sanader nagle podał się do dymisji, a nowa premier Chorwacji Jadranka Kosor we wrześniu zadeklarowała zainteresowanie projektem. "Kommiersant" napisał, że Zagrzeb nie miał wyboru. Za rok wygasa kontrakt na import rosyjskiego gazu do Chorwacji i Gazprom zaoferował tylko gaz z nowej rury. Według gazety negocjacje są już zakończone. Nie ustalono tylko, czy łącznik South Stream do Chorwacji będzie z Węgier, czy ze Słowenii.

To wybór polityczny, bo spór graniczny ze Słowenią blokuje akcesję Chorwacji do UE. A z drugiej strony na żądanie Mesicia prokuratura w Zagrzebiu sprawdza, czy umowa podpisana z węgierskim koncernem MOL przez rząd Sanadera jest korzystna dla Chorwacji.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos