W tym tygodniu wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska i wiceminister energetyki Rosji Anatolij Janowski powinni parafować uzgodnione w ostatni czwartek w Moskwie porozumienie o współpracy gazowej Polski i Rosji - poinformowało nas biuro prasowe Ministerstwa Gospodarki. Trwa weryfikacja, czy teksty ustaleń po polsku są zgodne z wersją po rosyjsku.
Resort gospodarki lakonicznie informował o tym porozumieniu. Pewne szczegóły ujawnił dopiero Gazprom, którego przedstawiciele uczestniczyli w negocjacjach.
Według Gazpromu porozumienie to protokoły o wprowadzeniu zmian w dwóch z trzech międzyrządowych umów o budowie gazociągu tranzytowego przez Polskę oraz dostawach rosyjskiego gazu do Polski, jakie
Warszawa i
Moskwa podpisały przez ostatnie 16 lat.
Po raz pierwszy zmienione ma być "Porozumienie rządów Polski i Rosji" z sierpnia 1993 r. Ustalono w nim podstawowe zasady - np. podział akcji i wydatków - utworzenia przez Gazprom oraz Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo spółki EuRoPol Gaz, która miała zbudować tranzytowy gazociąg do Niemiec.
W "Porozumieniu" ustalono też, ile gazu
Polska będzie importować z Rosji tą rurą, w zależności od postępów inwestycji, która miała obejmować dwa gazociągi o łącznej przepustowości 67 mld m sześc. rocznie. Ale dotąd Gazprom zbudował tylko jeden gazociąg.
Zmieniony ma też zostać podpisany w lutym 2003 r. "Protokół dodatkowy do Porozumienia z 1993 r.". Ustalono w nim, że gaz zamówiony od Gazpromu w 1996 r. nie będzie dopływać do Polski tylko gazociągiem jamalskim, ale także innymi połączeniami przez Białoruś i Ukrainę. Rządy ustaliły też, że taryfy EuRoPol Gazu za tranzyt do Niemiec będą ustalane zgodnie z polskim prawem. Od czterech lat Gazprom kwestionował ten zapis, twierdząc, że taryfy EuRoPol Gazu są za wysokie.
Wicepremier Waldemar Pawlak powiedział nam, że nowe porozumienie przewiduje wprowadzenie takich taryf EuRoPol Gazu, by na czysto spółka zarabiała 21 mln zł (osiem razy mniej niż w 2005 r., gdy Gazprom nie kwestionował wysokości taryf).
Wczoraj biura prasowe Ministerstwa Gospodarki i Ministerstwa Spraw Zagranicznych potwierdziły "Gazecie", że zmienione zostaną te dwie umowy międzyrządowe. Dlaczego? Nie można było podpisać np. kolejnego "Protokołu do Porozumienia z 1993 r."? Tak szeroką zmianę Ministerstwo Gospodarki wyjaśniło tym, że "zakres tematyczny odnosi się do tych dokumentów z 1993 i 2003 r.".
Czy zmiana tekstu głównej umowy rządów Polski i Rosji z 1993 r. o gazociągu tranzytowym i dostawach rosyjskiego gazu nie wymagają ratyfikacji przez Sejm? Według MSZ nie ma takiej potrzeby.