O wycofaniu zarzutów Komisja poinformowała w środę. Spór o to, że
Microsoft wycina konkurencję na rynku przeglądarek internetowych, dołączając do Windows bezpłatnie własną przeglądarkę Internet Explorer, toczył się od stycznia br.
Wówczas Komisja Europejska przedstawiła Microsoftowi pisemną listę zarzutów. Teraz się z nich wycofuje, bo gigant ugiął się pod presją i zaproponował kompromis - w sklepach pojawią się
komputery z Windows, który przy instalacji zapyta użytkownika, z jakiej przeglądarki chce korzystać.
Będzie można - obok IE, wybrać jedną lub kilka przeglądarek z listy dwunastu najczęściej używanych przeglądarek. M.in. przeglądarkę Operę norweskiej firmy Opera Software (to na jej wniosek wszczęto postępowanie), Firefoksa fundacji Mozilla, Safari firmy
Apple i
Chrome, przeglądarkę
Google.
Lista ma być aktualizowana co pół roku, na podstawie raportów firm badawczych monitorujących ruch w sieci.
Co więcej, okienko umożliwiające wybór przeglądarki pojawi się na komputerach wszystkich użytkowników systemów Windows XP, Visty oraz Windowsa 7, którzy mają ustawionego Internet Explorera jako domyślną przeglądarkę. Microsoft ma je udostępnić w ramach automatycznej aktualizacji Windows.
Zmiana ma wejść w życie w marcu 2010 r. Jak szacuje Komisja, wówczas okienko proponujące wybór przeglądarki powinno się pojawić na ekranach ok. 100 mln komputerów w całej Europie.
Wcześniej Microsoft proponował, że w krajach UE będzie sprzedawał wersję systemu Windows pozbawioną jakiejkolwiek przeglądarki, ale Komisja uznała to za niewystarczające rozwiązanie. Jednak w ramach ugody, producenci komputerów będą mieli wybór - czy chcą sprzedawać komputery z Windowsem, ale bez przeglądarki Internet Explorer.
Ekran wyboru przeglądarki w Windows już prawie gotowy