Wzrost płac przyspieszył - w październiku wynosił 2 proc.
Ekonomiści bankowi spodziewali się większego wzrostu pensji (nawet o 3 proc.) jednak zgodnie przyznawali, że na poziom płac w listopadzie w dużym stopniu wpływa wielkość premii wypłacanych w górnictwie, a także moment ich wypłacania. Bo czasami wypłacane są w listopadzie czasem w grudniu.
Podwyżki nadal nie rekompensują wzrostu cen w sklepach -
inflacja w listopadzie wyniosła 3,3 proc.
Optymizmem napawają jednak dane o zatrudnieniu. W porównaniu z październikiem liczba etatów zmniejszyła się, ale jedynie o 1,8 tys. Rok temu między październikiem a listopadem ubyło aż 11 tys. natomiast w porównaniu z listopadem 2008 zatrudnienie zmniejszyło się o 2,2 proc. W październiku roczne tempo spadku zatrudnienia wyniosło 2,4 proc.
- Dane o zatrudnieniu są nieco lepsze od oczekiwań rynku, także naszych. Mniejsze tempo spadku sugeruje nieznaczną poprawę, czemu sprzyja stabilizacja w przemyśle, a przemysł to około 45 procent całego sektora przedsiębiorstw. Natomiast dane o płacach były gorsze niż oczekiwał rynek. Prognozy były obarczone niepewnością związaną z premiami w górnictwie i dane sugerują, że tych premii nie było, albo były wypłacane w bardzo ograniczonym stopniu. Możliwe, że były one przeniesione na grudzień - komentuje Monika Kurtek, starsza ekonomistka Banku BPH.