Firma Autostrada Wielkopolska (AWSA) na podstawie umowy koncesyjnej z 2000 r. wybudowała 150 km płatnej autostrady A2 z Konina do Nowego Tomyśla za Poznaniem. Kiedy dziewięć lat temu rząd Jerzego Buzka podpisywał umowę z AWSA, zapowiadano, że spółka nie będzie wypłacać dywidendy swoim akcjonariuszom, dopóki nie spłaci kredytów zaciągniętych na budowę drogi. Pieniądze na inwestycję AWSA pożyczyła m.in. od banków komercyjnych, a ponadto na 17 lat dostała z Europejskiego Banku Inwestycyjnego 275 mln euro kredytu, którego spłatę zagwarantował rząd.
Zgodnie z tymi ustaleniami jeszcze przez wiele lat AWSA nie będzie dzielić się zyskami ze swoimi akcjonariuszami, z których największym jest Kulczyk Holding (23,6 proc.).
Jednak firma jednego z najbogatszych Polaków już od siedmiu lat czerpie zyski z płatnego odcinka A2. W jaki sposób?
Eksploatacją autostrady z Konina do Nowego Tomyśla zajmuje się osobna spółka o nazwie Autostrada Eksploatacja. To bardzo rentowna firma, jak wynika z jej sprawozdań finansowych. Obecnie przy przychodach ok. 60-70 mln zł rocznie ma ponad 16 mln zł czystego zysku. I w większości ten zysk wypłaca na dywidendę swoim akcjonariuszom. Są to Kulczyk Holding (47,5 proc.) oraz francuska firma Egis (43 proc.) i spółka austriackiego koncernu Strabag (9,55 proc.). Jedną symboliczną akcję Autostrady Eksploatacja ma też AWSA.
W sumie przez siedem lat od 2001 r. Autostrada Eksploatacja na dywidendę wypłaciła już ponad 65 mln zł. Robiła to nawet w tych latach, kiedy AWSA miała straty.
Czy to rząd ustalił z AWSA wysokość
wynagrodzenia dla Autostrady Eksploatacja? Ministerstwo Infrastruktury zaprzecza. - Reguluje to umowa między AWSA a spółką eksploatacyjną - powiedział "Gazecie" rzecznik resortu Mikołaj Karpiński.
Natomiast według rzeczniczki AWSA Zofii Kwiatkowskiej wynagrodzenie dla Autostrady Eksploatacja zostało ustalone w umowie z rządem z 2000 r. i od tego czasu praktycznie nie zostało zmienione. To ryczałt, którego wysokość zależy od natężenia ruchu po drodze. Wysokość tej opłaty wzrosła od 2005 r., kiedy autostradą z Konina do Nowego Tomyśla zaczęło przejeżdżać ponad 8 tys. pojazdów dziennie. Przyczynił się do tego także Sejm, który pod koniec 2005 r. głosami SLD przyznał rekompensaty firmom eksploatującym płatne autostrady w zamian za zwolnienie ciężarówek z opłat za przejazdy. To dodatkowo zwiększyło ruch na A2.