Francuski rząd, idąc w ślady Gordona Browna, zamierza w przyszłym roku opodatkować premie bankierów 50-proc. stawką, aby uspokoić nastroje oburzonej opinii publicznej.
Jeśli parlament zaakceptuje projekt, podatek obejmie premie przekraczające 27,5 tys. euro. Dodatkowe wpływy fiskusa mają zasilić rządowe środki przeznaczone na gwarancje depozytów - informuje "Wall Street Journal".
Według minister gospodarki Christine Lagarde nowy podatek zapłaci około 2-3 tys. osób. Wielkie amerykańskie banki inwestycyjne Morgan Stanley i Goldman Sachs, które mają oddziały we Francji, odmówiły komentarza.
W ubiegłym tygodniu Gordon Brown i Nicolas Sarkozy nawoływali do wprowadzenia podobnych regulacji w pozostałych krajach. Dotychczas tylko Niemcy obiecały zastanowić się nad dodatkowym opodatkowaniem wynagrodzeń bankierów.
Brytyjski 50-proc. podatek jest jednorazowy i dotyczy tegorocznych premii przekraczających 25 tys. funtów.
Londyn i Paryż uważają, że rząd powinien uczestniczyć w bankowych zyskach, gdyż są one wynikiem koniunktury, której nie byłoby bez interwencji finansowych państwa.