Bernanke wygrał głosowanie w komisji stosunkiem głosów 16-7. Oznacza to, że jego nominacja trafi teraz do Senatu, gdzie ma zostać przegłosowana. Będzie to jednak tylko formalność, gdyż dla nominacji Bernanke kluczowa była właśnie decyzja komisji bankowej. Bernanke będzie więc szefem Fed przez najbliższe cztery lata.
Przed głosowaniem większość amerykańskich ekonomistów uważała, że Bernanke zostanie na drugą kadencję, choć lista zarzutów pod jego adresem była dość długa. Demokraci zarzucali mu, że bardziej troszczył się o interesy rekinów z Wall Street niż zwykłych Amerykanów. Podobne uwagi mieli do jego
pracy republikanie.
- Wierzę, że gdyby nie on i decyzje, które podjął w krytycznym momencie dla naszego kraju, sytuacja
USA wyglądałaby dziś znacznie gorzej - powiedział Chris Dodd, przewodniczący komisji i demokratyczny senator.
Przed głosowaniem niektórzy krytycy Bernanke nabijali się z tytułu Człowieka Roku, którym został nagrodzony w środę przez magazyn "Time". - Ta sama gazeta wcześniej przyznawała ten tytuł takim ludziom jak Józef Stalin, Jasser Arafat, Adolf Hitler czy Władimir Putin. Ale gratuluję Benoiw Bernanke i mam nadzieję, że skończy lepiej niż tamci nagrodzeni - kpił Jim Bunning, republikański senator.