Liczba nowych bezrobotnych w Stanach Zjednoczonych wzrosła w ubiegłym tygodniu do 480 tys. To rozczarowanie, bo ekonomiści spodziewali się spadku do 465 tys. osób.
Wzrost liczby bezrobotnych jest zaskakujący o tyle, że jeszcze dane z początku miesiąca wskazywały na poprawę zatrudnienia. Stopa bezrobocia spadła wtedy nieoczekiwanie z 10,2 proc. do 10 proc.
Czwartkowy raport o zatrudnieniu wywołał niepokój na światowych giełdach. Indeksy w USA rozpoczęły sesję pod kreską o blisko 1 proc. Wysokie bezrobocie jest obecnie największą bolączką gospodarki amerykańskiej. Rozpoczęta dwa lata temu recesja spowodowała utratę ok. 7 mln miejsc pracy.