Nina Hałabuz: Jak zorganizować święta bez popadania w długi? Miłosz Rojek, ekspert portalu manymany.info (portal edukacyjny przygotowany przez Komisję Nadzoru Finansowego): Przede wszystkim zaplanować świąteczny
budżet, policzyć, na ile możemy sobie pozwolić, i potem konsekwentnie trzymać się ustalonych wydatków. Na manymany.info jest prosty kalkulator, dzięki któremu łatwiej można zaplanować budżet domowy. Wkrótce uzupełnimy go o program, który każdy będzie mógł ściągnąć na swój komputer i na bieżąco rejestrować swoje dochody i wydatki, a następnie analizować np. zmiany w wydatkach z miesiąca na miesiąc. Najłatwiej sięgnąć po kredyt, gdy działamy pod wpływem impulsu: wypatrzyliśmy kilka drogich prezentów, ozdób choinkowych, i nagle okazuje się, że portfel świeci pustkami, a do końca świątecznych zakupów cały czas jeszcze daleko.
Świąteczne oferty banków są wyjątkowo kuszące - kredyt bez prowizji, z obniżonym oprocentowaniem. - Podchodźmy do reklam z dystansem, bo chociaż oferty wydają się wyjątkowo atrakcyjne, to często okazuje się, że na pożyczkę oprocentowaną na 8 proc. może liczyć tylko jeden na 20 klientów. Inni dopiero w okienku dowiadują się, że muszą zapłacić 5 proc. prowizji, do tego składkę na ubezpieczenie, i rzeczywiste oprocentowanie ich kredytów szybuje do 20-30 proc. w skali roku, a wtedy czar szybkich tanich pieniędzy pryska. Starając się o kredyt, zawsze poproś o wyliczenie dokładnej miesięcznej raty kredytowej zawierającej wszystkie koszty. Banki mają obowiązek podać rzeczywistą roczną stopę oprocentowania i całkowity koszt kredytu.
Czy szybki kredyt w ogóle może być tani? - Hasła: "Pieniądze w 15 minut! Bez formalności!" powinny wzmóc czujność klientów. Bo to oznacza, że bank skrócił do minimum czas rozpatrywania wniosków kredytowych i tylko pobieżnie prześwietla klientów. Im większe ryzyko dla banku, tym więcej klient musi zapłacić za pożyczone pieniądze. Dlatego jeśli już musimy pożyczyć pieniądze, nie podejmujmy decyzji pochopnie. Warto zebrać oferty kilku banków i na spokojnie przeanalizować proponowane warunki.
I kolejna sprawa - korzystajmy z usług sprawdzonych firm. W Polsce oprócz banków działa wiele firm pożyczkowych, które nie podlegają żadnemu nadzorowi. Chociaż obowiązuje je ustawa o
kredycie konsumenckim, która ogranicza dopuszczalne oprocentowanie kredytu, to firmy pożyczkowe nauczyły się ją omijać. W umowach zastrzegają sobie prawo pobierania wysokich opłat dodatkowych: za ubezpieczenia, obsługę domową. Zdarza się, że rzeczywiste oprocentowanie tych pożyczek przekracza 100 proc. w skali roku - pożyczamy 3 tys. zł, a musimy zwrócić 6 tys.
Załóżmy, że wzięłam kredyt, podpisałam umowę. A po powrocie do domu przeczytałam dokumenty i doszłam do wniosku, że jednak to nie był najlepszy pomysł. Co robić w takiej sytuacji? - Sprawa nie jest przegrana. Jeśli się rozmyśliłaś, to w ciągu dziesięciu dni możesz odstąpić od umowy i nie musisz nikomu tłumaczyć, dlaczego podjęłaś taką decyzję. Takie prawo gwarantuje ci ustawa o kredycie konsumenckim.
Ale jeśli potrzebuję dodatkowej gotówki? - Kredyt nie jest jedynym sposobem dostępu do gotówki, są karty kredytowe,
kredyt odnawialny. W ramach
kredytu odnawialnego możesz zrobić debet na koncie i wykorzystać środki w wysokości zależnej od twoich miesięcznych wpływów. Nie będziesz musiała spłacać miesięcznych rat, zadłużenie uregulujesz zgodnie z umową z bankiem. Jeżeli za zakupy zapłacisz
kartą kredytową, całość zadłużenia możesz spłacić bez odsetek w terminie podanym na wyciągu. Ale jeżeli nie będziesz w stanie uregulować swojego długu w tym terminie, musisz liczyć się z wysokimi odsetkami - kredyt w karcie należy do najdroższych kredytów na rynku.