Niespełna dwa tygodnie w "Gazecie Wyborczej", w internetowym serwisie Wyborcza.biz oraz w
blogu "Subiektywnie o finansach" znalazła się krytyczna opinia o reklamówce kredytów gotówkowych, oferowanych przez
bank Citi Handlowy. Z reklamy wynika, że bank obiecuje każdemu kredytobiorcy prezent - nawet do 1200 zł. Tak naprawdę ów prezent jest jednak nic nie wart, bo np. pożyczając 2000 zł można dostać od banku tylko 20 zł. To żaden bonus w porównaniu z wielokrotnie wyższymi kosztami pożyczki (kilkaset złotych) i z koniecznością płacenia abonamentu za obowiązkowe konto w Citi Handlowym (36 zł rocznie). - Ta reklama wprowadza w błąd, bo sugeruje, że klient może dostać od banku prezent, a tak naprawdę sam za ten prezent płaci i to znacznie więcej, niż sam prezent jest wart - komentował reklamówkę Citi Handlowego Maciej Samcik, autor cyklu "Prześwietlamy reklamy".
Zobacz kontrowersyjną reklamówkę
i przeczytaj felieton Macieja Samcika na jej temat Krytyka na łamach "Gazety Wyborczej" i w internetowych serwisach "Gazety" nie pozostała bez echa. Szefowie Citi Handlowego postanowili zmienić reklamówkę telewizyjną oraz skorygować zawartość strony internetowej, która reklamuje pożyczkę gotówkową. A co się dokładnie zmieniło? - W spocie telewizyjnym zwiększyliśmy czcionkę informacji na dole ekranu, w której tłumaczymy, że maksymalna kwota 1200 zł to wysokość prezentu dla klienta korzystającego z pożyczki w wysokości 120 000 zł - tłumaczy Paweł Zegarłowicz, rzecznik banku.
Zegarłowicz wymienia też zmiany na stronie internetowej: - Na głównej stronie pożyczki dodaliśmy sekcję Opłaty i Oprocentowanie" oraz wytłumaczenie, że kwota prezentu stanowi 1 proc. kwoty pożyczki netto. Dla ułatwienia zrozumienia mechanizmu obliczania jakiej wysokości "prezent" klient może otrzymać, umieściliśmy tabelę z przykładowymi wyliczeniami. Na stronie zaznaczamy też, że "oferta dostępna jest dla posiadaczy konta osobistego w Citi Handlowy - mówi Zegarłowicz.
Czytaj też:
Citi Handlowy zmienia reklamy. To dobrze, ale w przyszłości takich reklam w ogóle nie powinno być - komentuje Maciej Samcik Czytaj też:
W Liberty Direct poprawili reklamówki. Czy to efekt naszego "Prześwietlenia" tej reklamy?