W poniedziałek władze Meklemburgii-Pomorza Przedniego dadzą zgodę konsorcjum Nord Stream na ułożenie na niemieckich wodach Bałtyku gazociągu z Rosji do Niemiec - poinformowała wczoraj kancelaria premiera tego kraju związkowego Niemiec.
Także wczoraj szef niemieckiej dyplomacji Guido Westerwelle zapewnił ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, że w pozwoleniu będzie zastrzeżenie, iż ułożenie gazociągów nie utrudni dostępu do polskich portów. - Od Nord Stream będzie wymagane przedłożenie potwierdzającej to dokumentacji - powiedział "Gazecie" rzecznik MSZ Piotr Paszkowski. W czerwcu "Gazeta" ujawniła, że zdominowane przez Gazprom konsorcjum chce ułożyć gazociąg poprzez tor wodny do portów w
Szczecinie i Świnoujściu. Rura miała być ułożona wprost na dnie morza, co uniemożliwiłoby bezpieczną żeglugę większych statków. Tor do portów ma bowiem głębokość 14,3 m, ale po ułożeniu rury o średnicy 1,4m jego głębokość spadłaby do 12,9m. Tymczasem teraz do polskich portów wpływają statki o zanurzeniu 13,2 m, a do świnoujskiego gazoportu będą wpływać statki wymagające torów ogłębokości 14,3m.