Bank zwraca uwagę, że w porównaniu z innym krajami europejskimi
Polska wypadła lepiej głównie dzięki temu, że nie jest tak bardzo uzależniona od eksportu.
"Jedną z naczelnych charakterystyk 2009 r. były poważne spadki
PKB w gospodarkach regionu uważanych za relatywnie bardziej otwarte (
Czechy,
Węgry), podczas gdy polska zachowywała się znacznie lepiej dzięki jej bardziej zamkniętej naturze, łagodniejszemu ograniczeniu kredytu oraz wspierającej polityce fiskalnej" - głosi raport banku
Według ekonomistów agresywna redukcja zapasów dobiegła końca i będą one wspierać wzrost w kolejnych kwartałach.
Zdaniem analityków Morgan Stanley otoczenie inflacyjne pozostanie "mieszane". W pierwszej połowie 2010 r. w Polsce i na Węgrzech przeważać będzie dezinflacja, głównie z powodu efektów bazy oraz lepszych prognoz cen regulowanych. Średnioroczna inflacja w Polsce spadnie o 2,2 proc. w 2010 r.
Optymistyczne dane makroekonomiczne prognozuje też ING TFI. Według towarzystwa funduszy inwestycyjnych w przyszłym roku możemy się spodziewać PKB wyższego o 4,5 proc. W grudniu 2010 r. do 11 proc. ma także spaść
bezrobocie.
Analitycy Morgan Stanley prognozują także wzrost głównej stopy procentowej do 4 proc.