Dzięki umowom, jakie
Twitter zawarł w październiku z informatycznymi gigantami wpisy publikowane w serwisie, są także dostępne w wyszukiwarkach
Google i Bing. Zależało na tym nie tylko Twitterowi, który zyskał nowy kanał dostępu do potencjalnych użytkowników, ale także firmom, które stwierdziły, że ich wyszukiwarki bez Twittera byłyby "niekompletne".
Umowa z Google przyniosła Twitterowi 15 mln, a z Microsoftem - 10 mln dol. Tegoroczny dochód firmy to jednak nie tylko wynik podpisanych umów, ale też ograniczenia wydatków. W 2009 roku koszty operacyjne serwisu wyniosły 20 mln. - 25 mln. dol. Ile dokładnie, nie wiadomo, bo nie było jeszcze publikacji oficjalnych danych, ale informatorzy Bloomberga zapewniają, że Twitterowi udało się uzyskać niewielki dochód.
Serwis rozpoczął swoją działalność w 2006 roku. W ciągu 3 lat dołączył do czołówki światowych serwisów społecznościowych. Teraz zajmuje trzecie miejsce po Facebooku i MySpace, a odwiedza go miesięcznie 58 mln użytkowników. Niestety, jak do tej pory, nie udawało się zamienić tej popularności na realne zyski choć inwestorzy i fundusze wyceniali firmę na 1 mld. dol.
Właściciele serwisu mają już jednak kilka nowych pomysłów na to jak zarobić. W przyszłym roku Twitter zaprezentuje nowy plan sprzedaży reklam. Ponadto udostępni płatne konta, które pozwolą na analizę ruchu na serwisie, co dla przedsiębiorców może być bardzo cennym źródłem informacji.