Walka
BRE i "nabitych" to najbardziej spektakularny spór banku z klientami w ostatnich latach. Po raz pierwszy grupa klientów potrafiła się zorganizować do tego stopnia, by przeprowadzić widoczne akcje nękające, np. oklejanie samochodów napisami zniechęcającymi do korzystania z usług mBanku i Multibanku, akcja billboardowa, rozsyłanie przez internet antyreklam banków z grupy BRE. W końcu "nabici" osiągnęli cel - przedstawiciele BRE Banku usiedli z nimi do rozmów.
Negocjacje trwały ponad miesiąc, odbyły się cztery spotkania negocjatorów BRE Banku i przedstawicieli niezadowolonych klientów skupionych wokół forum www.nabiciwbrebank.pl. Ostatnie - w zeszły czwartek. W poniedziałek ujawniliśmy wstępną wersję porozumienia. W środę po południu ukazał się komunikat podsumowujący te rozmowy
Kilkunastotysięczna grupa klientów, która uważa, że bank nielegalnie wpisał do ich umów kredytowych paragrafy mówiące o ustalaniu oprocentowania decyzją zarządu BRE, będzie mogła skorzystać z możliwości przewalutowania kredytu z franków szwajcarskich na euro i ze zmiany sposobu naliczania oprocentowania z opartego na decyzji zarządu na stawkę
EURIBOR i marżę.
Czytaj też:
Komentarz do porozumienia w blogu Macieja Samcika Bank dzięki temu będzie mógł zaproponować klientom korzystniejszą marżę niż dla kredytów we frankach. To krok naprzód w stosunku do wcześniejszych propozycji BRE. Do tej pory bank proponował klientom co najwyżej zachowanie franków jako waluty spłaty i przejście na oprocentowanie oparte na
LIBOR we frankach i marży. Jednak koszt pozyskiwania franków jest na tyle wysoki, że proponowana przez bank marża była dla klientów nie do zaakceptowania.
W oficjalnym komunikacie strony podają zarys parametrów kompromisowej propozycji, czyli warunki, na których kredyty będą mogły być zamienione z denominowanych we frankach z oprocentowaniem ustalanym przez zarząd BRE na denominowane w euro ze spłatą opartą na stawce EURIBOR i marży. "Propozycja marży dla kredytów w euro zostanie przygotowana dla każdego klienta indywidualnie, w oparciu o obecne oprocentowanie kredytu we franku szwajcarskim. Minimalna wysokość obniżki marży w ofercie euro w stosunku do marży proponowanej w ofercie we frankach szwajcarskich wyniesie 0,4 pkt proc." - czytamy w komunikacie.
"Średnia obniżka marży w euro wyniesie 0,75 pkt proc., jednak klienci o ponadprzeciętnej aktywności i najwyższym oprocentowaniu wyjściowym mogą liczyć na obniżkę marży w stosunku do oferty we franku szwajcarskim nawet o 1,4 pkt proc. Szczegółowe warunki obniżenia marży zostaną przedstawione w styczniu, razem z publikacją oferty" - pisze BRE i grupa zarządzająca inicjatywą "nabitych".
Przewalutowanie ma być przeprowadzone na preferencyjnych warunkach, z mniejszym spreadem walutowym (czyli różnicą między ceną skupu franka przez bank i ceną sprzedaży euro klientom). Standardowy spread wynosi 6 pkt proc., zaś dla transakcji przewalutowania kredytów tzw. starego portfela ma być zastosowany spread w wysokości 0,5 pkt proc.
Przewalutowanie kredytów z franków na euro dla wielu "nabitych" może być lepszą opcją niż przewalutowanie np. na
złote, bo dziś kurs franka jest znacznie wyższy niż np. dwa lata temu i wartość zadłużenia znacznie by wzrosła. W przypadku przewalutowania na euro kapitał do spłaty po przewalutowaniu będzie mniej więcej podobny jak we frankach.
Czytaj też:
mBank: prawnicy kontra zdrowy rozsądek 1:1 Czytaj też:
Sąd uważa, że BRE Bank miał prawo ustalać oprocentowanie niektórych kredytów decyzją własnego zarządu Czy klienci masowo skorzystają z wynegocjowanej oferty? Każdy klient będzie mógł sprawdzić w specjalnym kalkulatorze umieszczonym w internecie, na jaką obniżkę może liczyć. Bank nie pobierze prowizji za sporządzenie aneksu do umowy ustalającego nowe warunki spłaty kredytu.
Pakiet będzie dostępny dla "nabitych" (zarówno klientów mBanku, jak i Multibanku) od 18 stycznia 2010 r. Wcześniej - 12 stycznia - BRE decyzją zarządu obniży wszystkim klientom tzw. starego portfela oprocentowanie ich kredytów o 0,15 pkt proc.
Każdy z klientów sam będzie musiał podjąć decyzję, czy godzi się na nowy, wynegocjowany wspólnie pakiet, czy też woli walczyć o swoje prawa w sądzie, domagając się od BRE Banku odszkodowania za straty poniesione w wyniku wpisania do umów kredytowych nielegalnych ich zdaniem zapisów.
Zdania "nabitych" na temat porozumienia są podzielone. Na ich forum widać takie opinie jak Multiusera: "Chciałbym podziękować wszystkim negocjatorom za czas i wysiłek włożony w negocjacje. Wielkie dzięki! A co do komunikatu, jest mało szczegółowy. Mam nadzieję, że indywidualne propozycje marży pojawią się jak najszybciej i będą bardziej sensowne. Obecna propozycja to 3,7 proc. marży. Poza tym bardzo ważne jest to, jak bank będzie traktował klientów, którzy zostaną na starych zasadach".
Ale są też i rozczarowani "nabici". "BRE wygrał, jak widzę. (...) Jak stopy procentowe skoczą w okolice 5 proc., tak jak było przed kryzysem, to dopiero będzie oprocentowanie kredytów piękne, 7-8 proc. Normalnie cud miód i orzeszki" - pisze użytkownik Mapi.
Niemniej w geście dobrej woli grupa zarządzająca inicjatywą "nabitych" zadeklarowała, że przekaże pieniądze gromadzone przez nich na tzw. akcję informacyjną (czyli na dokuczanie BRE) na cele charytatywne. "Uczestnicy spotkań wyrażają zadowolenie z przebiegu rozmów. Dziękują za poważne potraktowanie propozycji i argumentów drugiej strony (...) Wyrażają również wolę, by wszelkie kwestie sporne rozwiązywać w przyszłości na drodze kompromisu i szukania porozumienia" - piszą "nabici" i BRE w nieoficjalnej wersji komunikatu, do której dotarliśmy.