Tchibo, Dallmayr i Melitta muszą zapłacić w sumie 160 mln euro grzywny za niezgodne z prawem manipulowanie cenami. Po ponadrocznym dochodzeniu urząd antymonopolowy stwierdził naruszenie prawa i wysunął pięć zarzutów wobec producentów. Kary zostały nałożone zarówno na producentów, jak i na sześciu pracowników firm biorących bezpośredni udział w całym przedsięwzięciu.
Zdaniem
"Die Welt" sześciu pracowników
kadry zarządzającej i menedżerów spotykało się w ciągu paru lat, koordynując wzrosty cen oraz sposób ich ogłaszania. Jak podaje gazeta, urząd ustalił, że w latach 2003-08 doszło aż do pięciu umów, które z jednym wyjątkiem - marca i kwietnia 2008 r. - zostały wprowadzone w życie, narażając na nadmierne koszty dystrybutorów i konsumentów. Na przykład od końca 2004 r. do kwietnia 2005 r. porozumienie producentów doprowadziło do wzrostu cen o więcej niż 1 euro za 500-gramową paczkę kawy palonej.
Postanowienie urzędu nie jest ostateczne. Producenci mogą odwołać się do wyższej instancji sądowej w Düsseldorfie. Zrobi to na pewno Melitta, która podważa przebieg dochodzenia i wysokość kary. Producent oficjalnie wyraził ubolewanie, że doszło do takiej sytuacji, i - jak podaje rzecznik firmy Annette Kahre - "podejmie działania, by coś takiego już się nie powtórzyło".
Dallmayr uważa, że wysokość grzywny jest bardzo wygórowana, ale firma nie określiła swoich dalszych działań w tej sprawie.
Rzecznik grupy Tchibo potwierdził, że otrzymał pismo od urzędu antymonopolowego, ale odmówił komentarza.
Media spekulują, że urząd antymonopolowy rozpoczął dochodzenie po informacjach amerykańskiej firmy Kraft Foods i jej spółki Jacobs Suchard.