Biznes Ludzie Pieniądze

Austria musi spłacić dług za populizm Jörga Haidera

Bart
22.12.2009 , aktualizacja: 22.12.2009 20:21
A A A Drukuj
Zmarły rok temu premier Karyntii doprowadził swój land na skraj bankructwa. Wraz z nim padł największy bank w regionie
Chodzi o Hypo Group Alpe Adria, ponadstuletni bank z siedzibą w stolicy Karyntii Klagenfurcie. Według szacunków rok zamknie z co najmniej miliardową stratą. By przetrwać, wymaga szybkich działań naprawczych i co najmniej 1,5 miliarda euro gotówki. Przedwczoraj austriacki rząd po miesiącu negocjacji kupił upadający bank za symboliczne 3 euro. - Musimy spłacać długi po Haiderze - napisała wiedeńska prasa. Nazwisko tragicznie zmarłego w zeszłym roku premiera Karyntii jest z HGAA nierozłącznie związane.

Jörg Haider, którego rasistowskie wypowiedzi szokowały niegdyś Europę, był na swoim podwórku znany z tego, że na szeroką skalę inwestował w infrastrukturę. Wzniósł m.in. stadion piłkarski, na którym odbywały się mecze Euro 2009, wielki teatr nad jeziorem Woerthersee, budował drogi i alpejskie mosty. Większość wielkich inwestycji miała jeden cel - przekonać Karyntyjczyków, że ich premier dba o rozwój landu. Szybko okazało się, że ani teatr, ani stadion nie są w stanie na siebie zarobić. Do tego Haider rozdawał pieniądze mieszkańcom w postaci rozmaitych dopłat, np. na dzieci czy do benzyny. Karyntia go za tą szczodrość pokochała i nazwała "ojcem landu". Kiedy rok temu zginął w wypadku samochodowym, szczerze po nim rozpaczano. Jednak w ciągu dziesięciu lat rządów Haidera zadłużenie Karyntii wzrosło z kilkuset milionów euro do ponad 2 mld (w przeliczeniu na mieszkańca Karyntia jest trzy razy bardziej zadłużona niż inne austriackie landy). A że w finansowanie pomysłów premiera wchodził też HGAA, który albo samodzielnie inwestował, albo udzielał nierentownym inwestycjom kredytów. Bank wątpliwe inwestycje prowadził też poza Austrią. HGAA finansowała m.in. leasing luksusowych jachtów i samolotów, m.in. w Serbii, Chorwacji. Problem w tym, że w wielu przypadkach przedsiębiorcy nie spłacali rat, a jachty i samoloty przepadały bez śladu.

W 2006 r. wyszło na jaw, że HGAA przynosi straty, a austriacki nadzór bankowy oskarżył rząd o fałszowanie bilansów. Rok później Haiderowi udało się mimo to opchnąć coraz mocniej upadający bank Bawarczykom. Udziały w HGAA kupił wtedy landowy bank BayernLB. Teraz w Monachium mówi się, że Haider rok przed śmiercią sprzedał im zgniłe jajo.

Rząd w Austrii początkowo chciał, by to władze Karyntii załatały dziury w bilansie HGAA. Ale następcy Haidera wzruszyli ramionami, twierdząc, że nie mają na to funduszy. Banku ratować na własną rękę nie chciała też Bawaria. Wiedeń musiał więc go upaństwowić. W przeciwnym wypadku po upadłości HGAA, jak kostki domina upaść mogłyby kolejne banki w republice. Sprawa będzie miała poważne konsekwencje. Austriaccy politycy chcą wyznaczyć kwotę, do wysokości której za prywatny bank będzie odpowiadało państwo. Chcą też postawić przed sądem winnych upadku HGAA. Główny winowajca Jörg Haider jednak nie żyje.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów