Koreański koncern odkupi dwie fabryki pralek i lodówek. Przejmie nie tylko budynki i linie produkcyjną, ale też pracowników. Wszyscy zachowają miejsca
pracy, a inwestorzy nie wykluczają, że niedługo będą zatrudniać kolejnych ludzi.
We Wronkach będą produkowane lodówki i pralki pod marką
Samsung, które trafią do sklepów w Europie. - Do tej pory musieliśmy sprowadzać towar z Azji. Inwestycja pozwoli nam zmniejszyć koszty produkcji i lepiej konkurować - mówi Sangheung Shin, prezes Samsung Electronics Europe.
Jednak pralki czy lodówki z logo Amiki nie znikną z rynku. - Będziemy kupować je na specjalnych warunkach od Samsunga i sprzedawać pod naszą marką. Samsung wyprodukuje je dla nas znacznie taniej, niż robiliśmy to my - mówi Jacek Rutkowski, prezes Amiki.
O sprzedaży przesądziły wyniki finansowe spółki. - Zdaliśmy sobie sprawę, że segment pralek i lodówek jest najmniej rentowny - mówi Rutkowski.
Dlatego Amica przedstawiła nową strategię rozwoju przede wszystkim segmentu sprzętu grzejnego, czyli kuchni, płyt indukcyjnych czy piekarników. Amica jest istotnym graczem na skandynawskim i rosyjskim rynku, gdzie sprzedaje sprzęty pod marką Gram i Hans. To na ich rozwój chce przeznaczyć część pieniędzy z transakcji z Koreańczykami.
- Chcemy też zwiększyć nasz udział w polskim rynku z 15 do 16,5 proc. - dodaje prezes Amiki.
Amica sprzedaje fabryki w dość trudnym dla siebie i branży momencie. Po pierwszym półroczu spółka miała 14 mln zł straty.
- Ale na koniec roku pokażemy wynik nad kreską - uspokaja prezes Rutkowski.
Jego zdaniem przyszły rok będzie kolejnym trudnym rokiem dla całej branży.