Według informacji "Press" rozmowy są na tyle zaawansowane, że mogą się rozstrzygnąć jeszcze do końca tego roku. - Strony już doszły do porozumienia. Teraz omawiają ostatnie szczegóły - potwierdza nasze źródło zbliżone do rozmów. Według niego do ogłoszenia transakcji może dojść już na początku stycznia.
- Bez komentarza - mówi Amadeusz Król, prezes AWR Wprost.
- Bez komentarza - wtóruje Jarosław Knap, doradca grupy Gremi należącej do Grzegorza Hajdarowicza, właściciela "Przekroju". Grzegorz Hajdarowicz kupił "Przekrój" od wydawnictwa Edipresse na przełomie sierpnia i września, a wkrótce potem dodał do niego miesięcznik "Sukces".
Największym udziałowcem firmy AWR Wprost jest cypryjska spółka Qebonto skupiająca 88,9 proc. udziałów. Według "Press" jej udziałowcami są m.in. Marek, Amadeusz i Paulina Królowie. Pozostałe 11,1 proc. udziałów w wydawnictwie należy do Lecha Kruszony.
Właściciele już od dwóch lat szukają nabywcy dla "Wprost", który zajmuje obecnie trzecie miejsce w rankingu sprzedaży tygodników opinii, ale podobnie jak jego rywale notuje spadki. W ciągu pierwszych trzech kwartałów tego roku średnia sprzedaż tygodnika wyniosła 102,1 tys. egzemplarzy i była o 8,9 proc. niższa niż przed rokiem (dane ZKDP, sprzedaż ogółem).
To się przekłada na wyniki finansowe wydawnictwa, które zamknęło zeszły rok stratą netto 6,53 mln zł (wobec 0,8 mln zł zysku w 2007 r.). Ubiegłoroczne przychody AWR Wprost wyniosły 51,31 mln zł (i były o ponad 23 proc. niższe niż w 2007 r.). A 2009 r. był jeszcze trudniejszy dla właścicieli tygodnika. Pod koniec sierpnia miesięcznik "Press" poinformował, powołując się na mniejszościowych udziałowców firmy, że do końca lipca tygodnik przyniósł 4,5 mln zł straty. Szefowie wydawnictwa nie skomentowali tych informacji.