- Takiego chaosu dawno nie widziałem. Rząd zgłaszał masę poprawek do własnego projektu - relacjonuje Janusz Piechociński (PSL), wiceprzewodniczący sejmowej komisji infrastruktury. Rządowa nowelizacja prawa lotniczego przewidywała kilka rewolucyjnych rozwiązań, które miały odciążyć nieco państwowy
budżet. Te jednak wzbudziły duże wielkie kontrowersje w środowisku lotniczym.
Czarterowa linia Air Italy
Polska krytykuje propozycje nowych, wyższych stawek opłat pobieranych przez ULC, np. za różnego rodzaju koncesje i zezwolenia (miałyby wejść w życie od 2011 r.). Rząd chciałby, by roczny budżet ULC sięgający w 2010 r. 45 mln zł pokrywały w większości opłaty rynkowe, a nie budżet państwa. Air Italy Polska niepokoi to, że widełki wysokości opłat są bardzo szerokie. W jednym podpunkcie wynoszą od 1,4 tys. zł do ... 2 mln zł. - Jak ja mam w takiej sytuacji planować budżet na kolejne lata? - pyta Mariusz Szpikowski, prezes Air Italy Polska. - I dodaje: - Zbyt wysokie opłaty spowodują, że część linii może zechcieć się przenieść np. na Słowację.
- Dokładna wysokość tych opłat będzie określona w rozporządzeniu - uspokaja Katarzyna Krasnodębska, rzeczniczka Urzędu Lotnictwa Cywilnego.
Jednak to nie koniec sporów. Kontrowersje wzbudza pomysł, by większą odpowiedzialność i koszty za bezpieczeństwo na lotniskach ponosiły porty lotnicze. Mogłyby one wynajmować w tym celu firmy ochroniarskie zamiast straży granicznej. - Lotniska są granicą państwa, to niedopuszczalne, by granic strzegły prywatne firmy - mówi Michał Wojtkiewicz, poseł PiS i członek komisji infrastruktury.
LOT Charters i Air Italy Polska proponują też, by linie czarterowe, które w Polsce inwestują, miały większe prawa. Tłumaczą, że w wielu krajach stosuje się zasadę non-objection. Polega ona na tym, że obcy przewoźnik dostaje pozwolenie na loty czarterowe z danego unijnego kraju do krajów spoza UE dopiero wtedy, gdy żaden inny przewoźnik zarejestrowany w tym kraju nie wyrazi na to chęci.
- Chcemy po prostu, by przepisy w Polsce były bardziej przejrzyste - mówi Mariusz Szpikowski. - Obecnie z wartego około 3 mld zł rynku czarterów w Polsce w rękach przewoźników koncesjonowanych w Polsce jest tylko 20 proc. - dodaje. I znajduje poparcie wśród posłów z komisji infrastruktury. - Rynek powinien być strzeżony - uważa Stanisław Lamczyk, poseł PO, członek komisji infrastruktury.
Ale wcale tego nie jest pewny Urząd Lotnictwa Cywilnego, który argumentuje, że wpuszczanie bez przeszkód obcych przewoźników wpływa na rozwój konkurencji i jest korzystne dla pasażerów.
Na razie prace nad ustawą w Sejmie zostały wstrzymane. Nowelizacja prawa lotniczego jest obecnie po raz kolejny w konsultacjach społecznych. - Czekamy na propozycje - mówi Katarzyna Krasnodębska z ULC. Trwają nad nią prace w resorcie infrastruktury.
- Na dobrą sprawę to cała ustawa powinna być napisana od nowa - mówi jednak poseł Michał Wojtkiewicz.