Biznes Ludzie Pieniądze

Łotwa: Rząd odda emerytury, ale podniesie podatki?

lez, Reuters, Leta
23.12.2009 , aktualizacja: 23.12.2009 12:51
A A A Drukuj
Na Łotwie nie milkną echa wyroku trybunału konstytucyjnego, który nakazał rządowi zwrócić obniżone w lipcu emerytury. - W przyszłym roku być może będziemy więc musieli podnieść podatki - mówi wprost łotewski premier
Łotwa jest w ciężkiej recesji - w tym roku jej gospodarka skurczy się o około 17-18 proc. Jedynym ratunkiem dla niej było zwrócenie się o pomoc do Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Unii Europejskiej. Rok temu bałtycki kraj dostał wartą 7,5 mld euro pomoc. Ale wypłaty kolejnych transz kredytu uzależnione są od postępów w przeprowadzaniu cięć budżetowych.

Polityka zaciskania pasa mocno uderzyła w Łotyszy. Tamtejszy rząd musiał podnieść podatki, ograniczył pensje w strefie budżetowej. W lipcu obciął też emerytury o 10 proc. i aż o do 70 proc. w przypadku tych osób, które pobierają emeryturę i dalej pracują.

Emeryci te decyzje zaskarżyli. Trybunał konstytucyjny otrzymał do końca lipca aż 9 tys. wniosków o sprawdzenie czy rządowe cięcia są zgodne z konstytucją. W poniedziałek trybunał przyznał rację emerytom. Parlament musi do marca 2010 r. wypracować sposób zwrócenia pieniędzy emerytom, a wypłata ma nastąpić do połowy 2015 r.

Łotewski rząd wyliczył, że będzie potrzebował dodatkowych 184 mln łatów (260 mln euro) na ponowne wypłacanie emerytur w pełnej wysokości i rekompensatę tego, co zostało zabrane w tym roku.

Zgodnie z umową z Międzynarodowym Funduszem Walutowym łotewski rząd już w tym roku musiał dodatkowo ograniczyć planowany deficyt budżetowy o 500 mln łatów. Podobne cięcia musiał też przeprowadzić przypadku przyszłorocznego budżetu. - Orzeczenie trybunału oznacza, że przyszłoroczny deficyt będzie musiał być dodatkowo ścięty o przynajmniej 100 mln łatów - powiedział łotewski minister finansów Einars Repse.

Niedawno specjalna misja MFW skończyła wizytę na Łotwie. Ale łotewskie władze zdają sobie sprawę, że po orzeczeniu trybunału znowu będzie ciężej przekonać Unię Europejską oraz Międzynarodowy Fundusz Walutowy do wypłaty kolejnych transz obiecanego kredytu. - Musimy wznowić rozmowy z międzynarodowymi pożyczkodawcami na temat budżetu. Już się do nich odezwaliśmy i czekamy na odpowiedź - powiedział łotewski premier Valdis Dombrovskis.

Chociaż łotewski rząd nie chciałby już więcej uprzykrzać życia swoich obywateli, to minister finansów mówi, że "bardzo trudne decyzje będą musiały być podjęte". Premier nazywa je wprost: - Jedną z negatywnych konsekwencji mogą być wyższe podatki.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów