Biznes Ludzie Pieniądze

Podskórna walka o odpady medyczne

Artur Włodarski, Rafał Zasuń
23.12.2009 , aktualizacja: 23.12.2009 19:48
A A A Drukuj
Dwie grupy przedsiębiorców zajadle walczą o rynek niszczenia odpadów medycznych wart ok. 100 mln zł, zwolenników spalania popiera opozycja, orędowników niszczenia chemicznego - rząd.
Spalarnia szpitala w Gorzowie
Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
Spalarnia szpitala w Gorzowie


Polskie szpitale i przychodnie produkują rocznie 30 tys. ton rozmaitych niebezpiecznych odpadów. O tym, co z nimi robić, mówi ustawa. A o kształt tej ustawy toczy się zaciekła walka.

Wybuchła w połowie 2008 r., gdy w sejmowej komisji Janusza Palikota "Przyjazne państwo" pojawił się projekt zmiany ustawy o odpadach. Od 2005 r. medyczne odpady można tylko spalać, czego skutkiem był znaczny wzrost cen. - Dziś koszt unieszkodliwienia kilograma odpadów medycznych waha się między 3,5 a nawet 7 zł za kilogram - twierdzi Krzysztof Kanclerski z Państwowego Zakładu Higieny. Tak wysoka cena to skutek ograniczonej liczby spalarni i wymogu, by szpital kierował swoje odpady do najbliższej z nich.

Sejmowa komisja chciała dopuścić inne metody niszczenia odpadów, np. sterylizację czy mikrofale. Janusz Palikot przyznał, że projekt ustawy przygotowali przedsiębiorcy zajmujący się tymi technologiami, ale nie widział w tym nic złego.

Spalarnie wyszły wówczas z opresji obronną ręką - projekt zablokował rząd. "Istnienie omawianego sektora gospodarki odpadami ma na celu przede wszystkim zabezpieczenie zdrowia i życia ludzkiego oraz środowiska przed ryzykiem związanym z rozprzestrzenianiem się chorób, a nie generowanie jak największych zysków do budżetu państwa oraz stwarzanie nowych miejsc pracy" - napisał rząd w uzasadnieniu z lipca 2008 r.

Ale Palikot nie rezygnował. - Musimy rozbić monopol spalarni - tłumaczył. Jego stanowisko poparła w końcu PO, a nawet rząd. W maju 2009 r. do Sejmu trafił rządowy projekt ustawy o odpadach regulujący także i tę kwestię. "Zmiany te mają na celu pełne zrównanie metod termicznego przekształcania zakaźnych odpadów medycznych i zakaźnych odpadów weterynaryjnych oraz tzw. metod alternatywnych - czytamy w uzasadnieniu projektu.

Ale rządowa propozycja przepadła w Sejmie 17 grudnia - nie poparł jej koalicyjny PSL. Teraz walka przeniesie się do Senatu. Zaś Palikot zgłosił do ABW... zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez posłów, którzy głosowali przeciw poprawce. - Nie ma żadnego uzasadnienia, aby zachować monopol spalarni. Posłowie, którzy są przeciwni łamaniu monopolu, zostali zwyczajnie skorumpowani. Członkowie ich partii mają intratne stanowiska w spalarniach śmieci. W zarządzie rzeszowskiej spalarni Eko-Topu, jednej z najbardziej aktywnych w proteście przeciw zmianom, jest dwóch byłych posłów PiS - mówił "Gazecie" Palikot.

W sprawie metod niszczenia medycznych śmieci podzieleni są nie tylko politycy, ale także naukowcy. - Spalanie jest najbardziej godne polecenia - twierdzi prof. Adam Grochowalski z Politechniki Krakowskiej. Nie tylko ze względu na skuteczność, ale też zgodność z unijnymi normami, które od 2013 r. zabronią wywożenia na składowiska odpadów bogatych w węgiel organiczny. Pozostający po spaleniu popiół nie zawiera prawie wcale węgla organicznego. Zaś pozostałości po innych metodach unieszkodliwiania - owszem. Co to oznacza? Że nawet jeśli odpady szpitalne unieszkodliwimy w inny sposób, to i tak będą kończyły w spalarni. A takie podwójne unieszkodliwianie dodatkowo zawyży i tak wysokie koszty.

Ale zdaniem dr. Kanclerskiego prawo powinno dopuszczać inne metody niszczenia odpadów szpitalnych: za pomocą autoklawu (czyli tak, jak się sterylizuje narzędzia chirurgiczne) czy choćby mikrofal. Powód? Są równie skuteczne. A mogłyby w odczuwalny sposób obniżyć cenę usługi. A ta jest silną pokusą, by takich odpadów pozbywać się w sposób niezgodny z prawem, np. wykorzystując je jako paliwo w cementowniach. Są oczywiście jeszcze prostsze i tańsze "metody". - Jestem biegłym w dwóch takich sprawach - mówi Krzysztof Kanclerski. - W pierwszej kilkadziesiąt ton odpadów szpitalnych wyrzucono na komunalne składowisko, w drugim na prywatną posesję.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów