Japońska gospodarka jest wciąż dotknięta
deflacją. Dlatego rządzący od trzech miesięcy rząd Partii Demokratycznej obawia się powrotu recesji w przyszłym roku, zwłaszcza przed wyborami prezydenckimi w drugiej połowie 2010 roku.
Co prawda niedawny wzrost japońskiego
eksportu nieco zmniejszył ten niepokój. Także analitycy oczekują, że druga gospodarka świata w pierwszym półroczu zacznie powoli rosnąć.
- Gospodarki w Azji i na świecie odbiły się od dna, między innymi dzięki programom stymulacyjnym. Oczekuje się, że teraz nastąpi pobudzenie popytu. Jen jest słabszy, a ceny akcji wzrosły. Myślę, że możemy uniknąć
podwójnego dna recesji - powiedział Naoto Kan w jednym z programów telewizyjnych.
Rząd Japonii zatwierdził w piątek rekordowy
budżet na poziomie 92,3 bln jenów (1 bilion dolarów) na następny rok budżetowy zaczynający się od 1 kwietnia.