Inwestorzy gazociągu Nord Stream mają już komplet zezwoleń na układanie rury na niemieckich wodach. W poniedziałek na inwestycję zgodził się niemiecki Federalny Urząd Żeglugi i Hydrografii.
Niemiecki urząd zezwolił Nord Stream na ułożenie 31 km gazociągu na terenie niemieckiej wyłącznej strefy ekonomicznej na Bałtyku. Tydzień temu urząd górniczy w Stralsund oraz władze Meklemburgii-Pomorza Przedniego zgodzili się na ułożenie 50 km gazociągu na wodach terytorialnych Niemiec.
Kontrolowane przez Gazprom konsorcjum od końca października dostało już zgodę na inwestycję od Danii, Szwecji i Rosji oraz rządu Finlandii. W najbliższych tygodniach konsorcjum oczekuje ostatniego zezwolenia od Finlandii. Nie powinno być z tym problemów, bo w grudniu zaczęto usuwać miny z trasy gazociągu na fińskich wodach.
Budowę 1223 km gazociągu Nord Stream chce rozpocząć w kwietniu. System będzie złożony z dwóch rur, każda o przepustowości 27,5 mld m sześc. gazu rocznie. Pierwszą z rur gaz ma popłynąć z Rosji do Niemiec w październiku 2011 r., a drugą - pod koniec 2012 r.