Biznes Ludzie Pieniądze

Producenci nie chcą, aby w internecie było za tanio

Piotr Miączyński; Tomasz Grynkiewicz; Leszek Kostrzewski
2009-12-28, ostatnia aktualizacja 2009-12-29 11:16

E-sklepy sprzedają za tanio?
E-sklepy sprzedają za tanio?
Fot. AG

Dyskryminacja klientów internetowych sklepów. Producenci i dystrybutorzy kranów, mebli czy AGD uważają, że e-sklepy sprzedają za tanio. Żądają od nich takiego doregulowania cenników, aby za ten sam produkt płaciło się w sieci podobnie jak w tradycyjnych sklepach

Tak wygląda e-handel
Tak wygląda e-handel


"Zjawiskiem w ramach handlu w internecie, którego nie zamierzamy dłużej tolerować jest poziom oferowanych cen detalicznych (...) Zalecamy weryfikację cen detalicznych prezentowanych w sklepach internetowych (...) Poziom najniższej ceny detalicznej przez nas akceptowany to maksymalnie 10 proc. poniżej aktualnego cennika."

Podpisano: dyrektor handlowy, tu imię i nazwisko. Pismo takiej treści, do którego dotarła "Gazeta", wysłała w połowie grudnia do swoich dystrybutorów mających sklepy internetowe łódzka firma Tres, jeden z największych w kraju producentów kranów, brodzików i pryszniców.

E-sklepowi, który nie obniży cen do poziomu akceptowalnego przez Tres, grozi obniżenie rabatu. A klienci, którzy kupią produkty Tres w internecie, dostaną gwarancję tylko na 12 miesięcy. W zwykłym tradycyjnym sklepie będzie ona na pięć lat.

- Rozszerzona ochrona gwarancyjna będzie dotyczyła jedynie towaru zakupionego w tradycyjnej sieci sprzedaży. Po udowodnieniu paragonem lub fakturą z widoczną ceną i nazwą sklepu, gdzie towar zakupiono, po weryfikacji działu serwisu - pisze dyrektor handlowy firmy.

- Potwierdzam dostaliśmy takie pismo. Nie zgodziłem się na te żądania - twierdzi oburzony Marek Przybył, właściciel największego sklepu internetowego w branży wyposażenia łazienek Łazienkaplus.pl.

- To jakiś skandal. Nie mogłem w to uwierzyć - mówi nam szef sklepu internetowego, który też dostał pismo od Tres.

Co na to wszystko Tres? Dyrektor handlowy firmy przyznał, że pismo jest "niefortunne". Obiecał przysłać w ciągu godziny do redakcji oficjalne stanowisko Tres w tej sprawie. Jednak tego nie zrobił.

Podobne naciski na e-sklepy stosuje nie tylko producent kranów i brodzików. - Co jakiś czas dochodzą do nas sygnały, że producenci w różnych branżach próbują narzucić sklepom internetowym pułap cenowy - przyznaje Piotr Jarosz, właściciel serwisu Sklepy24.pl, analityk handlu internetowego.

Prośby z zawoalowanymi groźbami dostają przede wszystkim sklepy handlujące sprzętem AGD oraz meblami. Producenci, albo dystrybutorzy namawiają ich, aby nie sprzedawali zbyt tanio. Grożą im zmniejszeniem rabatów - jak to robił Tres - albo wręcz zakończeniem współpracy.

- Próba ingerencji w ceny niezależnych podmiotów rynkowych rodzi podejrzenie, że mogą być naruszone przepisy m.in. ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, a także przepisy dotyczące naruszania zbiorowych interesów konsumentów - twierdzi Grażyna Rokicka, prezes Stowarzyszenia Konsumentów Polskich. Chodzi o tzw. zmowy cenowe. Rokicka zaznacza, że w konkretnych sprawach nie chce się wypowiadać, bo nie zna szczegółów. Podobnie UOKiK, który twierdzi, że sprawie się przyjrzy.

- Takie działania uderzają w klientów - mówi Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha.

Dlaczego producentom tak nie podobają się niskie ceny w internecie? Bo naciskają na nich tradycyjne salony twierdząc, że e-sklepy zabierają im klientów. - Średni koszt wyposażenia łazienki to ok. 10 tys. zł. Kupując w internecie można zaoszczędzić nawet 3 tys zł - opowiada Przybył.

Miesiąc temu porównywarka Nokaut.pl sprawdzała różnice w cenach na grupie 500 artykułów RTV i AGD (żelazkach, telewizorach czy telefonach komórkowych). Towary w e-sklepach internetowych były średnio o 24 proc. tańsze niż w tradycyjnych marketach. Jeden z modeli telewizorów Sharpa w internecie kosztował o 2,6 tys. zł mniej (44 proc. taniej). Podobnie telefon Samsung, żelazko Philipsa czy odkurzacz Electrolux.

Klienci do tradycyjnego sklepu coraz częściej przychodzą więc tylko oglądać. A kupują w internecie.

E-sklepów jest już w kraju ponad 7,5 tys. W tym roku przez internet sprzedano towary za ponad 13 mld. zł. Sam serwis aukcyjny Allegro za 6 mld zł. Rynek e-handlu rośnie po kilkanaście - kilkadziesiąt proc. rocznie. Najwięcej sprzedaje się elektroniki i artykułów do wyposażenia lub wykończenia domu i ogrodu.

- Próba zatrzymania obniżek cen w internecie to ślepa uliczka. Rynek nie lubi tego typu zachowań, a mogą się one zemścić na producencie. Bo gdy klienci się zorientują, wybiorą takiego producenta, który restrykcji nie stosuje - twierdzi Jarosz.

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

4.3

128 głosów