Biznes Ludzie Pieniądze

Rosja uzgodniła z Ukrainą kontrakt na tranzyt ropy

qub
29.12.2009 , aktualizacja: 29.12.2009 20:40
A A A Drukuj
Rosja podpisała z Ukrainą kontrakt na tranzyt ropy naftowej w 2010 r. - ogłosiło we wtorek ministerstwo energetyki Rosji. Nie będzie problemów z dostawami ropy do Europy Środkowej.
- Ukraina i Rosja uzgodniły, że w 2010 r. opłaty za tranzyt ropy wzrosną o 30 proc. - powiedział rzecznik ukraińskiego koncernu paliwowego Naftohaz Walentin Ziemlianski cytowany przez agencję Interfax. Dodał, że w przyszłym roku tranzytem przez Ukrainę do Europy Środkowej popłynie 15 mln ton ropy z Rosji - tyle co w tym roku.

Za przesył ropy przez Ukrainę rosyjscy nafciarze zapłacą 6,6 euro, a dotąd kosztowało ich to 7,8 dol. Faktycznie z powodu zmiany waluty, w której są naliczane opłaty, wzrosną one o 22 proc. To pierwsza od 2004 r. podwyżka taryf za transport rosyjskiej ropy przez Ukrainę. W Rosji koncern Transnieft podnosi te opłaty już od lat. W przyszłym roku taryfy Transnieft za transport rurociągami w Rosji wzrosną o 16 proc. A już w tym roku Transnieft podnosił swoje taryfy o 20 proc., po podwyżce o 30 proc. w 2008 r.

Porozumienie Moskwy i Kijowa o tranzycie ropy rozprasza obawy o wstrzymanie od Nowego Roku dostaw rosyjskiej ropy do rafinerii na Słowacji, Węgrzech i w Czechach. W poniedziałek alarmował o tym premier Słowacji Robert Fico, powołując się na ostrzeżenia z Komisji Europejskiej. Brukselę o niebezpieczeństwie wstrzymania dostaw ropy do państw członkowskich w Europie Środkowej uprzedził zaś minister energetyki Rosji Siergiej Szmatko. Tłumaczył, że może do tego dojść z powodu sporów z Ukrainą w sprawie warunków tranzytu ropy w 2010 r. Ukraińskie ministerstwo spraw zagranicznych zapewniało zaś, że Kijów nie ograniczy tranzytu rosyjskiej ropy do UE.

Komisja Europejska nie kryła ulgi. - Rząd Rosji poinformował nas, że już nie ma ryzyka przerw w dostawach ropy do UE przez Ukrainę - stwierdził komisarz UE Andris Piebalgs. Przypomniał, że pierwszy raz wykorzystano mechanizm "wczesnego ostrzegania" o przerwach w dostawach energii, który UE i Rosja uzgodniły w listopadzie na szczycie w Sztokholmie. - Cieszę się, że rosyjska strona wykorzystała ten nowy mechanizm, by nas poinformować o możliwość przerw w dostawach - stwierdził Piebalgs.

Ale poza alarmującym ostrzeżeniem premiera Słowacji nie było sygnałów narastającego konfliktu tranzytowego między Moskwą i Kijowie. Także błyskawiczne tempo, w jakim rosyjska firma uzgodniła nowe, korzystniejsze dla ukraińskiego partnera warunki tranzytu, rodzi pytania, czy faktycznie był to spór groźny dla rafinerii w państwach UE z Europy Środkowej. Można odnieść wrażenie, że uzgodniony z UE mechanizm wczesnego ostrzegania przed wstrzymaniem dostaw energii Moskwa kolejny raz wykorzystała, by popsuć reputację Ukrainy w Europie.

Handlowego sporu o wysokość opłat za tranzyt ropy nie omieszkał wykorzystać premier Rosji Władimir Putin. - Chcemy dostarczać ropę i mamy kontrakty, ale co można zrobić, jeśli państwo tranzytowe nadużywa swojej pozycji? - powiedział.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy