Alfredo Saenz był w 1994 roku szefem Banco Espanol de Credito, znanego jako Banesto. Prokurator oskarżał go o to, że w tamtym czasie Saenz publicznie nieprawdziwie twierdził, że akcjonariusze firmy Harry Walker byli winni Banesto 600 mln peset, czyli ok. 3,6 mln euro.
Sprawa karna toczyła się z oskarżenia prywatnego, a razem z Saenzem skazano dwóch
dyrektorów regionalnych banku.
Sąd okręgowy w Barcelonie skazał Alfredo Saenza na pół roku więzienia, jednak szef banku Santander nie trafi za kraty, bo zgodnie z hiszpańskim prawem, jeśli winny nie był wcześniej karany, a wyrok jest mniejszy niż dwa lata, odstępuje się od wykonania kary pozbawienia wolności.
Musi on za to zapłacić karę 9 tys. euro i rekompensatę w wysokości 100 tys. euro właścicielom firmy Harry Walker za czas, jaki spędzili w areszcie z powodu fałszywych oskarżeń szefa banku.
Bank Banesto zapowiedział złożenie apelacji w sądzie najwyższym, argumentując, że jego działania były legalne i miały na celu odzyskanie długów.