Prawie 43 mln zł wsparcia gotówką z
budżetu w tym i w przyszłym roku dostaną fabryki motoryzacyjne - postanowił w grudniu rząd. Decyzję tę podjęto, choć jeszcze w październiku premier Donald Tusk w wywiadzie dla "Gazety" za sukces rządu uznał to, że
Polska jako jedyny duży producent aut w UE nie wspierała
motoryzacji.
Na przyznaną na Gwiazdkę pomoc część fabryk czekała jednak latami. Dopiero w zeszłym tygodniu rząd przyznał 16,8 mln zł wsparcia na produkcję miejskich aut Forda w tyskich zakładach
Fiata - chociaż te auta są produkowane od roku.
Tę pomoc wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak zapowiadał wiosną zeszłego roku. A specjalny rządowy zespół ds. inwestycji zagranicznych rekomendował pomoc dla Forda już pod koniec 2006 r. - poinformował "Gazetę" resort gospodarki. Na wszczęcie procedury przyznania pomocy na produkcję Fordów premier Tusk zgodził się w marcu br. Skąd te opóźnienia? Ministerstwo Gospodarki tłumaczy to "procedowaniem" w Komisji Europejskiej, która zgodziła się na tę pomoc pod koniec września br., po trzech kwartałach rozważań, a także zmianą zasad ustanawiania wieloletnich programów wsparcia po nowelizacji ustawy o zasadach prowadzenia polityki rozwoju, wprowadzonej przed rokiem.
Na początku grudnia rząd przyznał też 11,7 mln zł z budżetu na uruchomienie produkcji nowych silników w fabryce VW. Zakład działający w specjalnej strefie ekonomicznej ma też prawo do 73,4 mln zł ulg w podatku dochodowym. Ale i w tym przypadku to pomoc dla produkcji, którą rozpoczęto przed miesiącami. W przypadku VW poślizgi są mniejsze. Bo pomoc dla fabryki VW rządowy zespół ds. inwestycji zagranicznych rekomendował w połowie sierpnia zeszłego roku, a już tydzień później premier Tusk dał zgodę na uruchomienie procedur. Roczny poślizg w tym przypadku resort gospodarki tłumaczy zmianą ustawy o zasadach polityki regionalnej.