Biznes Ludzie Pieniądze

Nowa usługa banków: faktury za prąd i gaz dostaniesz przez internet

Maciej Samcik
30.12.2009 , aktualizacja: 30.12.2009 19:52
A A A Drukuj
Czy przebojem 2010 r. będą elektroniczne faktury, dzięki którym klienci mogą uniknąć papierkowej roboty związanej z płaceniem comiesięcznych rachunków?
E-faktura
fot. vbeta
E-faktura


Bankowcy od kilku lat wychodzą ze skóry, by klienci bardziej wykorzystywali ich serwisy internetowe do opłacania comiesięcznych rachunków, ale wciąż blisko połowę faktur za prąd, gaz, telefon lub czynsz Polacy opłacają na poczcie lub bezpośrednio w kasach dostawców usług.

Furory nie zrobiło nawet polecenia zapłaty, czyli możliwość opłacania wybranych przez klienta rachunków bezpośrednio przez bank (dostawca prądu, gazu lub usług telekomunikacyjnych przysyła faktury nie tylko do klienta, ale też do banku, który na podstawie pełnomocnictwa klienta realizuje przelew).

Klienci banków rzadko aktywują polecenie zapłaty, bo boją się utraty kontroli nad swoimi finansami. Jeśli np. firma telekomunikacyjna przyśle zawyżony rachunek, to bank bezkrytycznie go zapłaci. Albo się pomyli i przez pomyłkę nie zapłaci faktury, a np. dostawca prądu z tego powodu odłączy klientowi elektryczność.

Bankowcy postanowili nie walczyć z wiatrakami i wpadli na inny pomysł. Niektóre banki oferują od końca grudnia tzw. elektroniczne faktury. Chodzi o to, że klient zamiast papierowych rachunków może zamówić z banku ich elektroniczne wersje. Skany faktur za prąd, gaz czy telefon trafiają do odpowiedniej fiszki w serwisie internetowym banku i klient sam decyduje, czy bank ma je zapłacić. To podstawowa przewaga nowego systemu nad tradycyjnym poleceniem zapłaty. Pośrednikiem jest tu Krajowa Izba Rozliczeniowa, do której trafiają elektroniczne wersje faktur, np. z gazowni czy spółdzielni mieszkaniowej. Izba rozsyła je do banków, a te udostępniają skany klientom.

Konrad Kinderman z Multibanku opowiada, jak e-faktury działają w praktyce: - Klient może obejrzeć fakturę, zaakceptować lub odrzucić płatność. Informacje o jego decyzji są przekazywane do usługodawcy, który wystawił fakturę. W przypadku akceptacji płatności przez klienta zostanie ona zrealizowana jak normalny przelew internetowy - opowiada Kinderman.

Przedstawiciel Multibanku uważa, że korzystają na tym wszyscy. Właściciel rachunku oszczędza czas i pieniądze, usługodawca nie zużywa tyle papieru, a bank zarabia na prowizji od większej liczby przelewów.

Jedynym problemem e-faktur jest to, że na razie banki oferujące tę usługę podpisały stosowne umowy tylko z niektórymi firmami, które wystawiają nam comiesięczne rachunki. Np. Bank Millennium, który również uruchomił elektroniczne faktury, pozwala w ten sposób regulować rachunki od Polskiej Grupy Energetycznej, Link4 oraz ITI. - W najbliższym czasie lista dostawców ma się znacznie wydłużyć - obiecują w Millennium. W nieoficjalnych rozmowach bankowcy przyznają, że będą szczęśliwi, jeśli choć kilka procent ich klientów skorzysta z e-faktur.

Na elektronicznych fakturach chcą też zarabiać pośrednicy. Kilka tygodni temu ruszył serwis internetowy iRachunki.pl, który też umożliwia otrzymywanie rachunków przez internet. Wystarczy założyć w serwisie konto i zamówić doręczanie rachunków w formie elektronicznej. Użytkownik może w każdym momencie zobaczyć listę dostarczonych rachunków. iRachunki.pl zapewniają, że po zalogowaniu się do swojego banku klientowi wystarczy tylko jedno kliknięcie, aby pojawiło się gotowe zlecenie przelewu.

Także i w tym przypadku rachunki na swoje konto mogą otrzymywać klienci tylko niektórych dostawców: Telekomunikacji Polskiej, Netii, sieci komórkowej Orange i Play, Energi i PGNiG oraz platform cyfrowych i telewizji kablowych, takich jak Cyfra+, Telewizja n i UPC.

- Dążymy do tego, by każdy użytkownik serwisu mógł dostać większość swoich rachunków przez internet - obiecuje Wojciech Sikora, prezes spółki Billbank, operatora usługi.

Na świecie już działają takie systemy. Są określane mianem EBPP (Electronic Bill Presentment and Payment).

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    20 głosów