Najbardziej uderzeni po kieszeni zostaną kierowcy, którzy w 2010 r. będą musieli wydać na benzynę średnio 61 funtów więcej.
Ministerstwo finansów ocenia, że obniżony VAT wpompował dodatkowe 7 mld funtów do gospodarki, co odpowiada 0,5 proc.
PKB. Rząd obniżył stawkę VAT-u (obejmującą praktycznie wszystkie towary i usługi z wyjątkiem żywności, ubranek dla
dzieci i gazet), aby pobudzić wydatki konsumpcyjne w okresie recesji i podbudować zaufanie konsumentów.
Sfinansowanie obniżki VAT-u kosztowało rząd ok. 12,5 mld funtów. Ekonomiści twierdzą, iż obniżony VAT złagodził skutki najdotkliwszej od II wojny światowej recesji (Spadek brytyjskiego PKB w okresie obecnej recesji oceniany jest łącznie na ok. 6 proc.), wspierając popyt konsumpcyjny i zapobiegając
deflacji. Pobudził też obroty handlu detalicznego i podniósł zyski firm tego sektora (34 proc. spośród nich nie obniżyło cen mimo niższego VAT-u).
Najbardziej zyskały na tym posunięciu firmy sprzedające drogie towary jak np.
samochody.
Przywrócenie dawnej, standardowej stawki VAT-u dla placówek handlu detalicznego oznacza zmianę etykietek, rozliczeń podatkowych i systemów komputerowych. Konsorcjum Brytyjskiego Handlu Detalicznego sądzi, iż związane z tym koszty sięgną ok. 100 mln funtów. Największe brytyjskie sieci handlowe zapowiadają, że podnoszenie cen związane z wprowadzeniem wyższych stawek VAT, będzie odbywać się stopniowo.
Obok redukcji stawek VAT pakiet antykryzysowy w Wielkiej Brytanii objął m.in. działania Banku Anglii, który wpompował w gospodarkę 200 mld funtów, wykupując obligacje banków w celu zwiększenia ich płynności i podtrzymania aktywności kredytowej. Rząd przyspieszył niektóre duże wydatki, podtrzymując zatrudnienie. Ekonomiści przewidują, iż gospodarka brytyjska wyszła z recesji w IV kw. 2009 r.