Biznes Ludzie Pieniądze

Odbicie w e-handlu w Stanach Zjednoczonych

Tomasz Grynkiewicz
01.01.2010 , aktualizacja: 01.01.2010 21:17
A A A Drukuj
Promocje, darmowe dostawy i... zamiecie śnieżne podźwignęły internetowy handel w USA. W całym okresie przedświątecznym Amerykanie wydali w sieci 27 mld dol., o 5 proc. więcej niż przed rokiem.
Zakupy w sieci
Fot. Wojciech Surdziel / AG
Zakupy w sieci
Jak Ameryka kupowała w sieci
Jak Ameryka kupowała w sieci


Jak podaje firma badawcza comScore, w końcówce 2009 r. Amerykanie na zakupy online wydali o blisko półtora miliarda dolarów więcej niż przed zeszłorocznymi świętami. W 2008 r., gdy nastroje konsumentów były znacznie gorsze, a największą gospodarkę świata na łopatki rozkładał kryzys, Amerykanie zostawili w e-sklepach 25,8 mld dol., o 3 proc. mniej niż w 2007 r.

- E-handel rośnie, bo systematycznie przybywa klientów robiących zakupy w sieci. Choć w tym roku spadła nieco kwota, jaką przeciętny Amerykanin zostawiał w sklepach internetowych - mówi Gian Fulgoni, szef firmy comScore, która porównywała wydatki konsumentów w sieci od 1 listopada do 24 grudnia. W wyliczeniach nie uwzględniała jednak wydatków na aukcjach, głównie na eBay.com

Jak mówi Fulgoni, wyższe przychody ze sprzedaży online były w tym roku możliwe m.in. dzięki wczesnemu rozpoczęciu promocji przez sklepy oraz przedłużeniu czasu trwania ofert z bezpłatną dostawą.

Analitycy comScore zauważają też, że na finiszu e-handlowi w USA pomogła niekorzystna aura - śniegowe zamiecie, które 19 i 20 grudnia sparaliżowały część Wschodniego Wybrzeża. Część klientów została wówczas w domu, zakupów last minute dokonując w sieci i licząc na to, że firmy kurierskie zdążą z dostawą. Według danych comScore w weekend poprzedzający Wigilię w 2009 r. klienci wydali 767 mln dol., o 13 proc. więcej niż w tym samym czasie w 2008 r.

Najbardziej chodliwym towarem w amerykańskich sklepach była elektronika użytkowa - telewizorów, komputerów czy odtwarzaczy sprzedało się w tym roku o 20 proc. więcej. Równie chętnie kupowano biżuterię i zegarki - tu sprzedaż wzrosła o kilkanaście procent. Choć Fulgoni zauważa, że wszystko to działo się po kiepskim dla tych branż 2008 r.

Według comScore nowością w tym roku było zaangażowanie się dużych sieci handlowych w działania w internecie. Sieć Target na Święto Dziękczynienia przygotowała - po raz pierwszy w swojej historii - promocję online. Najnowszy model iPoda Touch z dyskiem 32 GB można było kupić za 270 dol., 30 dol. taniej niż w internetowym sklepie producenta, czyli Apple. J.C. Penney łączył promocje w sklepach ze specjalnymi ofertami w sieci, dostawę zapewniając gratis. Z jednodniowymi e-promocjami pokazał się też Wal-Mart. Zaś sieć elektroniki domowej Best Buy reklamowała swoje promocje w serwisach społecznościowych - przeceny z "czarnego piątku" (dzień po Święcie Dziękczynienia) w Facebooku ujawniła z kilkudniowym wyprzedzeniem. W mikroblogu Twitter przez cały grudzień ogłaszała codziennie okazje dnia.

Klientów przyciąga nie tylko handel elektroniczny. Coraz częściej - o ile to możliwe - nad tradycyjny towar przedkładają jego cyfrowy odpowiednik. Jak podał np. gigant e-handlu Amazon, w te święta po raz pierwszy klienci kupili więcej książek elektronicznych niż papierowych. Chodzi o cyfrowe wersje książek, które można czytać na Kindle, urządzeniu produkowanym i sprzedawanym przez Amazona. Spółka poinformowała też, że w tym roku inny rekord ustanowił sam Kindle - był najczęściej kupowanym prezentem w historii Amazona.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów