Druk dla Poczty to nie tylko kwit, który się wypełnia wysyłając paczkę. Drukiem jest też karton, nalepka na skrzynkę z godzinami opróżniania skrzynek pocztowych, albo "Wykaz
pracowników ochrony wykonujących i nadzorujących realizację umów". W sumie jest ich jak policzył pocztowy tygodnik "Poczta Polska" 426!
Czytaj też:
Na Poczcie jest pół tysiąca druków do wypełnienia - Część druków wykorzystywanych jest przez klientów, część to druki stosowane wewnątrz firmy. Klienci korzystają z około 50 wzorów druków - wyjaśnia Zbigniew Baranowski rzecznik prasowy Poczty Polskiej
Po co Poczcie niemal pół tysiąca druków? Odpowiadając krótko: bo zdaniem rzecznika świadczy wiele usług. Przykład? - Niejednokrotnie usługi (np. przesyłki z zadeklarowaną wartością) muszą być szczegółowo ewidencjonowane na całej swojej drodze przebiegu od momentu przyjęcia przez operatora za pokwitowaniem nadania do momentu wydania adresatowi za pokwitowaniem odbioru - twierdzi Baranowski.
Rzecznik Poczty nie chce ujawnić ile produkcja tych druków kosztuje narodowego operatora. - Koszty druków zmniejszają się z roku na rok. W 2008 roku zmalały o ok. 16 proc. w stosunku do 2007 roku, a w 2009, szacujemy, że spadek ten wyniesie ok. 30 proc. w porównaniu do roku 2007 - twierdzi jednak Baranowski.
Poczta
Polska buduje kosztem 100 mln. zł system informatyczny. Dzięki niemu przeciętny Kowalski będzie mógł sprawdzić w sieci, gdzie jest paczka, którą wysłał dwa tygodnie temu. Chodzi o budowę sieci, która połączy informatycznie wszystkie placówki. Czy może nie ograniczy to liczby pocztowych druków? Baranowski odpowiada: Pragnę jednak podkreślić, że w związku z informatyzacją niektórych procesów technologicznych część druków pocztowych stosowanych wewnętrznie wykorzystywana jest w formie papierowej wyłącznie w małych placówkach pocztowych wiejskich bądź filiach, a inne stanowią jedynie wzór, na podstawie którego tworzone i rozwijane są aplikacje informatyczne, wspomagające procesy technologiczne.