W środę zespół ekspertów Unii Europejskiej odwiedzi Ateny, by przyjrzeć się rządowemu planowi ratowania budżetu. Przedstawiciele Europejskiego Banku Centralnego i Komisji Europejskiej, odpowiedzialnej za przestrzeganie dopuszczalnego poziomu deficytu budżetowego przez państwa członkowskie, ocenią, czy rządowy program naprawczy ma szansę na zredukowanie dziury w finansach.
W ubiegłym roku wiadomość, że grecki deficyt budżetowy znacznie przekroczy planowany poziom w latach 2009 i 2010, wstrząsnęła rynkami. Agencje ratingowe natychmiast obniżyły oceny papierów dłużnych tego kraju.
W ubiegłym miesiącu premier Papandreou przyznał na unijnym szczycie, że problem tkwi częściowo w korupcji. Grecki dług publiczny sięgnie w tym roku 125 proc. PKB, czyli ponad dwukrotnie więcej, niż wymaga Unia. Specjaliści obawiają się, że bez drastycznych działań dług publiczny Grecji może przekroczyć w ciągu najbliższych pięciu, sześciu lat 150 proc. PKB.
W grudniu parlament w Atenach przyjął budżet na 2010 rok nieprzekraczający 9-proc. deficytu, wobec 12,7 proc. w 2009 roku. Rząd musi jednak przedstawić unijnym urzędnikom również dalekosiężne plany walki z zadłużeniem sektora publicznego.