- Klienci już okazują rozczarowanie, że wersje samochodów, których zakup planowali, są niedostępne w wyprzedaży rocznika 2009, bo wydawało im się, że w czasach recesji auta powinny na nich czekać - mówi Piotr Ślizowski, koordynator salonu Nissan Japan Motors w
Krakowie.
Zostały pojedyncze sztuki Pustkami świecą też magazyny dilerów innych marek.
- Importerzy przygotowali się na chudy rok i zamówili mniej aut. Sprzedaż jednak okazała się nieco lepsza od ich czarnych scenariuszy. Dlatego teraz, nawet jeśli chcą wprowadzać promocje, w magazynach brakuje aut - wyjaśnia Wojciech Drzewiecki z Samaru. Według niego wyprzedaże w salonach mogą potrwać dłużej niż w zeszłym roku, kiedy to skończyły się w styczniu, ale z uwagi na małą ilość zapasów w magazynach, trudniej będzie kupić upatrzony wcześniej model.
Mniej promocji to też efekt niezwykłego niespodziewanie dużego zainteresowania naszymi
autami za zachodnią granicą.
- Jeśli w Niemczech ogromną popularnością cieszyły się Fiaty 500 i Fordy Ka, to trudno się dziwić, że w polskich salonach nie ma specjalnej oferty na "pięćsetkę", a modelu Ka pozostały do sprzedaży już ostatnie, pojedyncze egzemplarze - mówi Radek Pszczółka z PGD.
Niektóre koncerny cenią też swoją markę i w ogóle rezygnują z obniżania
ceny aut z rocznika 2009.
- W tym roku taki chwyt zastosowało Suzuki, uznając, że w ciągu jednej sylwestrowej nocy
samochód nie traci swoich właściwości i swojej wartości - wyjaśnia Pszczółka.
Warto szukać okazji Dilerzy pokazują jednak, że w poszczególnych salonach można znaleźć okazje, np. w salonie Ford OMC Motors, gdzie trwa akcja "Choinka", Forda Focusa możemy kupić teraz nawet o 20 proc. taniej.
Podobny, przekraczający 17 proc. rabat czeka nas w salonach Seata przy zakupie Ibizy. - W przeciwieństwie do kolegów z innych firm, poza modelem Exeo, nie ma problemu z dostępnością aut - zastrzega Krzysztof Szczupak, kierownik salonu Euromotor.
Taniej kupimy też popularne modele
Skody, chociaż - jak przyznaje producent - aut objętych rabatem jest zdecydowanie mniej niż w poprzednim roku, a promocja trwa tylko do wyczerpania zapasów. Rabaty zaczynają się od 3,5 tys. zł i można je dostać przy zakupie modeli Fabia i Yeti. Nieco więcej, bo od 9 tys., można zaoszczędzić, kupując Skodę Octavię.
Od początku stycznia trwają promocje w Fiacie. Większość modeli można kupić od kilku do kilkunastu tysięcy taniej. Sporo oszczędzą ci, którzy wybiorą m.in. Fiata Pandę w wersji Actual, Fiata Grande Punto czy Fiata Bravo. Jak zapowiada Fiat Auto Poland, promocje mają potrwać do końca marca.