Biznes Ludzie Pieniądze

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum Wiadomości gospodarcze

Hazardowych reklam jest mniej, ale jak długo?

tigi, zas
2010-01-05, ostatnia aktualizacja 2010-01-05 22:47

Portale internetowe i kluby piłkarskie intensywnie myślą, jak obejść zakaz reklamy hazardu w internecie. Najprostszy sposób to zlekceważyć go w ogóle i czekać, co się stanie. Tak zrobił Polski Związek Piłki Nożnej oraz Lechia Gdańsk - ulubiony klub premiera.


Fot. Agnieszka Sadowska / AG
Będziemy walczyć z hazardem w internecie - zapowiadali od dwóch miesięcy premier Donald Tusk oraz politycy PO. Pierwsza antyhazardowa ustawa została w ciągu trzech dni uchwalona w listopadzie zeszłego roku. 1 stycznia weszła w życie. Sprawdziliśmy, jak działa.

Ustawa wprowadziła m.in. surowe sankcje za reklamę hazardu. Wcześniej internetowe strony hazardowe zarejestrowane w krajach, gdzie e-hazard jest legalny, bez problemów reklamowały się w polskich portalach. Sponsorowały też polskie kluby sportowe, m.in.: Lecha Poznań, Wisłę Kraków, Lechię Gdańsk czy Ruch Chorzów. Na sponsoring sportu wydawały ok. 30 mln zł, na reklamę w sieci - nawet 50 mln! Liga piłkarska zmieniła nawet nazwę na Unibet 1 liga. A firma Expekt została sponsorem piłkarskiej reprezentacji, jej banery możemy od kilku lat oglądać podczas meczów.

1 stycznia wszystko miało się zmienić. Zgodnie z ustawą za reklamowanie hazardu oraz czerpanie z niego korzyści grożą grzywny, nawet kilka milionów złotych. Wprawdzie o sponsorowaniu przez firmy bukmacherskie można informować, ale jest warunek - nie mogą one prowadzić innej działalności, np. internetowego kasyna. Ale we wszystkich serwisach można nie tylko obstawiać wyniki, lecz także zagrać w pokera czy ruletkę.



Największe portale - Onet.pl, Wp.pl czy Sport.pl (należy do Agory, wydawcy "Gazety") - przestrzegają zakazu. Hazardowych reklam nie ma także na stronach internetowych Wisły Kraków i Lecha Poznań. - Nie zgadzam się z nowym prawem, ale będę go przestrzegał - powiedział nam Mateusz Borek, dziennikarz Polsatu i twarz kampanii reklamowej portalu Betclick.pl. Za to Zbigniew Boniek wciąż zachęca do gry na Expekt.com.

Także część portali i klubów nie boi się kar. Na stronie internetowej Lechii Gdańsk (klubu, któremu kibicuje Donald Tusk) wisi reklama serwisu Partygaming, a na stronie Ruchu Chorzów - Bet-at-home. PZPN wciąż ma reklamę firmy Expekt. Zakaz lekceważy też wiele specjalistycznych serwisów sportowych.

- Wraz z właścicielami największych portali internetowych myślimy teraz, jak ominąć zakaz - mówi nam menedżer jednej z firm hazardowych. Portale nie zamierzają bowiem rezygnować z rynku, który dawał im blisko 6 proc. przychodów. Uchwalana w pośpiechu ustawa pozostawiła im zresztą szeroką lukę - reklama definiowana jest jako "publiczne rozpowszechnianie". E-hazardziści mogą się więc reklamować poprzez mailing, czyli rozsyłanie e-maili.

Już dziś PRACA dla Ciebie -

Internetowe Targi Pracy

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

2.6

23 głosy

Rynki

Indeksy
WIG20
WIG20