Biznes Ludzie Pieniądze

Nareszcie będzie można porównać kredyty

Maciej Samcik
06.01.2010 , aktualizacja: 06.01.2010 08:19
A A A Drukuj
Rząd chce, by od czerwca tego roku banki musiały wręczać każdemu kredytowemu klientowi specjalny formularz z bardzo rozbudowanymi informacjami na temat proponowanej pożyczki. Musi tam być zawarta m.in. wysokość raty, łączna suma pieniędzy, które będzie trzeba oddać bankowi, rozbite na czynniki pierwsze wszystkie prowizje, wliczając w to koszty wszelkich obowiązkowych ubezpieczeń, a także prawdziwe oprocentowanie pożyczki, uwzględniające wszystkie prowizje i opłaty
Maciej Samcik
Maciej Samcik
Projekt nowelizacji ustawy o kredycie konsumenckim został we wtorek przyjęty przez rząd i ma wejść w życie z końcem czerwca. Zmiany narzuca unijna dyrektywa, przyjęta w Brukseli w zeszłym roku. Bankowcy już podnoszą larum, by dać im czas na przygotowanie się do nowych wymogów - co najmniej do końca tego roku.

Pomysł, by wymusić na bankach otwartość komunikacji w sprawie kredytów, ma liczne zalety. Przede wszystkim nareszcie będzie można porównać ze sobą kredyty, bo formularz wyliczający koszty będzie miał jeden konkretny standard. Po drugie każdy klient będzie widział czarno na białym ile tak naprawdę będzie go kosztował kredyt. Taka świadomość może uchronić wielu przed nierozsądnym zadłużaniem.

A wady? Wzory formularzy są długie i skomplikowane, a przez to mogą okazać się nieczytelne i niezrozumiałe dla przeciętnego odbiorcy. Poza tym skoro bank będzie musiał czarno na białym pokazać wszystkie parametry i koszty kredytu, to w zamian będzie miał większą swobodę kształtowania tych kosztów. Nowe prawo znosi limit wysokości prowizji od kredytu - dziś wynosi on 5% sumy pożyczki. Bank będzie też mógł - ba, będzie musiał! - pobierać opłatę za to, że klient wcześniej spłaci kredyt. Na bezkarne odstąpienie od dopiero co podpisanej umowy kredytowej będzie aż 14 dni (dziś jest to 10 dni), ale po tym czasie nie będzie już taryfy ulgowej - kredyt będzie trzeba bez szemrania spłacać na warunkach spisanych w formularzu informacyjnym i - przede wszystkim - w umowie kredytowej.

Tekst Niny Hałabuz - Kredyty bez haczyków? Nastała nowa era

Chcesz kredyt? Najpierw przeczytaj elaborat! Czytaj w blogu Macieja Samcika

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy