Biznes Ludzie Pieniądze

W co inwestować w 2010 i wycisnąć zyski z oszczędności

Maciej Samcik
06.01.2010 , aktualizacja: 06.01.2010 12:33
A A A Drukuj
Założyć lokatę na krótko czy na długo? A może kupić obligacje? Czy giełda jeszcze pójdzie w górę? Czy warto jeszcze zainwestować pieniądze w złoto? Układamy inwestycyjnego tarota na 2010 r.
Opłaty za prowadzenie firmowego konta mogą się znacząco różnić w zależności od banku w którym je prowadzimy
fot. AG
Opłaty za prowadzenie firmowego konta mogą się znacząco różnić w zależności od banku w którym je prowadzimy
Ile można było zarobić na giełdzie
Ile można było zarobić na giełdzie
Ile można zarobić na lokatach bankowych
Ile można zarobić na lokatach bankowych
W zeszłym roku okazji do zyskownego inwestowania nie brakowało. Ale trzeba było wykazać się nie lada refleksem i odwagą, by w odpowiednim czasie wskoczyć do właściwego pociągu. Na początku 2009 r. hitem były lokaty bankowe - można było wyciągnąć z nich nawet 10 proc. w skali roku! Potem zaczęli wygrywać ci, którzy nie przestraszyli się bessy i część pieniędzy przenieśli z banku do funduszy inwestycyjnych. Do jesieni mogli nawet podwoić zainwestowany kapitał. Wreszcie nadszedł czas inwestycji w złoto - kolejne kilkadziesiąt procent dla inwestorów o dobrej intuicji i mocnych nerwach.

Jaki będzie dla naszych pieniędzy 2010 r.? Eksperci są zgodni: spokojniejszy. Na giełdzie nie będzie już takich fajerwerków, banki też nie rozpieszczą nas oprocentowaniem lokat.

Jak zainwestować, żeby wycisnąć ze swoich pieniędzy siódme poty?

1. Lokaty bankowe: poluj na promocje

Banki nie mają już powodu, by walczyć o nasze pieniądze tak zażarcie, jak zimą i wiosną 2009 r. Jest jednak mało prawdopodobne, by oprocentowanie lokat w najbliższym czasie spadło poniżej obecnego poziomu. Teraz duże banki płacą za depozyty ok. 4,5 proc. rocznie. Małe i średnie - nawet do 6 proc.

Banki nie mogą sobie pozwolić na stratę naszych oszczędności, bo z poprzednich lat został im potężny garb kredytów - dziś w całym systemie bankowym depozytów jest o 70-80 mld zł mniej niż kredytów. Banki muszą jakoś załatać tę dziurę.

Oprocentowanie lokat nie powinno też spadać, bo oczekiwane są podwyżki stóp procentowych. Widmo kryzysu światowej gospodarki powoli się oddala. Banki centralne nie będą już utrzymywać rekordowo niskich stóp procentowych. Zwłaszcza że powodują one ryzyko inflacji. Kiedy nastąpi podwyżka stóp? Nasi rozmówcy zazwyczaj obstawiają drugą połowę tego roku.

Jak lokować pieniądze w banku, by na tym skorzystać?

Lepiej na krótko niż na długo. W książkach piszą: na im dłuższy okres oddasz pieniądze bankowi, tym wyższe oprocentowanie w skali roku powinien ci zaproponować. W ostatnich miesiącach ta zasada przestała się sprawdzać - banki najlepiej płaciły za krótkie lokaty, np. trzymiesięczne. Większość ekspertów uważa, że w 2010 r. będzie podobnie. Jeśli na horyzoncie są podwyżki stóp procentowych, lepiej nie blokować sobie pieniędzy na zbyt długo, bo za kilka miesięcy mogą pojawić się znacznie wyżej oprocentowane lokaty.

Czytaj też: Dziwna lokata: im dłużej ją trzymasz, tym mniej dostaniesz

Szukaj promocji. W zeszłym roku wszystkie banki potrzebowały naszych pieniędzy, żyłując oprocentowanie lokat. Teraz deficyt pieniądza mają tylko niektóre i to tylko czasami. Efekt? Jeden albo drugi bank będzie co jakiś czas wyskakiwać niczym filip z konopi, oferując promocyjne, wyższe od konkurentów, stawki. Część banków będzie znienacka podwyższała oprocentowanie lokat tylko w momentach, kiedy będą kończyły się wcześniej zakładane przez klientów depozyty. A w tzw. międzyczasie będą utrzymywały niskie stawki. Najlepszą strategią w tym roku będzie polowanie na takie promocje.

Czytaj też: Uwaga na lokaty progresywne!

Na długo wybierz stawkę zmienną. Jeśli chcesz ulokować pieniądze na rok lub dłużej, unikaj ofert o stałym oprocentowaniu (chyba że będą wyjątkowo dobrze oprocentowane). Nie wiemy, kiedy zacznie się cykl podwyżek stóp procentowych, ale jest pewne jak w banku, że jeśli w tym czasie będziesz miał założoną długoterminową lokatę, tylko zmienna stawka zapewni ci udział w podwyżkach oprocentowania.

Nie lekceważ lokat jednodniówek. W ostatnich trzech miesiącach lokaty jednodniowe były zdecydowanie najwyżej oprocentowaną kategorią lokat. Zyski klientów dodatkowo zwiększało zwolnienie z 19-procentowego podatku Belki wynikające z niskiego jednodniowego zysku od takich lokat (zbyt niskiego, by naliczać od niego podatek). Przynajmniej w pierwszej połowie roku lokaty jednodniowe powinny pozostać na topie.

Unikaj tzw. pakietów. Bankowcy na pewno będą kusić ciebie wysokimi procentami. Tyle że często będą to oferty łączone na zasadzie: dostaniesz wysoko oprocentowaną lokatę trzymiesięczną, ale w pakiecie musisz też wziąć mniej korzystną lokatę roczną. Albo: weź lokatę progresywną z oprocentowaniem wynoszącym aż 8 proc. Tyle że 8 proc. jest tylko w ostatnim miesiącu. Pamiętaj o tym, gdy na plakatach zobaczysz krzyczące wysokie procenty.

Czytaj też: Bankowcy przemówili ludzkim głosem

Czytaj też: Bankowy bohater roku, czyli...

Czytaj też: Na lewo górale, na prawo drwale. Z kamerą wśród reklam

Radzą eksperci:

Mateusz Ostrowski, Open Finance: W pierwszej połowie roku banki będą nieznacznie obniżać oprocentowanie depozytów. Z drugiej strony nie będą mogły spasować z oprocentowaniem lokat zbyt mocno, bo wiele z promocyjnych lokat z ubiegłego roku, kiedy instytucje finansowe walczyły ostro o nasze pieniądze, będzie wygasało już na początku 2010 r. I banki będą starały się zachęcić depozytariuszy do pozostawienia pieniędzy u siebie. W drugiej połowie roku, gdy Rada Polityki Pieniężnej podwyższy stopy, oprocentowanie depozytów powinno powrócić do poziomów obserwowanych obecnie.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów