Biznes Ludzie Pieniądze

Jest szansa na niespodziewane spadki deficytów

Piotr Skwirowski
06.01.2010 , aktualizacja: 06.01.2010 21:34
A A A Drukuj
- NBP osiągnął w 2009 r. niemały zysk i zamierza przekazać go w większości do budżetu - powiedział w środę dziennikarzom prezes NBP Sławomir Skrzypek. To dobra wiadomość dla budżetu 2010. Tymczasem niższy od przewidywanego będzie deficyt w 2009 r.
Jacek Rostowski
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Jacek Rostowski
- Mogę powiedzieć z optymizmem, że będzie zysk z NBP. Niemały w porównaniu z zyskiem, który bank osiągał w latach 2004-08. Będzie to kwota duża, nie najwyższa, ale jedna z wyższych - mówił Sławomir Skrzypek cytowany przez PAP. - 95 proc. tej kwoty zostanie przekazane do budżetu - dodał.

Pieniądze z zysku NBP zasilą budżet 2010 r. Konstruując go, rząd nie uwzględnił zysku banku. Prawdziwą wojnę o pieniądze z zysku banku centralnego stoczył za to z NBP w zeszłym roku. Chciał po nie sięgnąć nawet siłą - groził ustawowym przeksięgowaniem pieniędzy NBP do budżetu. W ocenie szefa rządu z zysku za 2009 r. do budżetu 2010 mogłoby trafić nawet 10 mld zł. Ale NBP się opierał - twierdził, że nie wie, czy w ogóle będzie miał zysk.

W 2004 r. zysk NBP wyniósł blisko 4,4 mld zł, w 2005 r. - przeszło 1,2 mld zł, w 2006 r. - 2,6 mld zł. W 2007 r. NBP miał 12,4 mld zł straty, w 2008 r. wynik wyniósł 0.

Dodatkowe pieniądze z NBP dadzą rządowi trochę oddechu w 2010 r. Zapisany w uchwalonej już przez Sejm ustawie budżetowej deficyt to rekordowe 52,2 mld zł. Ale polskie firmy nieźle poradziły sobie z kryzysem i jest szansa na wyższe od zaplanowanych wpływy do budżetu z podatków. Tak jak to miało miejsce w 2009 r.

W środę minister finansów Jacek Rostowski ogłosił, że dzięki wyższym dochodom budżetu w 2009 r., zeszłoroczny deficyt będzie niższy niż przewidywane 27,2 mld zł i wyniesie 24-25 mld zł. - Ten wynik powinien ucieszyć wszystkich Polaków - mówił minister.

Tłumaczył, że niższy deficyt to zasługa wyższych niż planowano dochodów krajowych. Wedle wstępnych danych („pewnych na 99 proc.”), którymi dysponuje Ministerstwo Finansów, dochody te będą wyższe od zapisanych w ustawie budżetowej na 2009 r. o 11 mld zł. Aż 9 mld z tego to wyższe dochody podatkowe: •  o ponad 5 mld zł z VAT, •  o przeszło 2 mld zł z akcyzy i •  o ponad 1 mld zł z podatku od dochodów osobistych (PIT). Wpływy budżetu z podatku od dochodów osób prawnych, czyli dużych firm (CIT), mają być zbliżone do tych, które zapisano w budżecie. Wyższe o 2 mld zł mają być dochody niepodatkowe: o 700 mln zł z dywidend wypłacanych przez spółki skarbu państwa i o 1,4 mld zł ze sprzedaży praw poboru przy emisji akcji PKO BP.

- Ostrożna, odpowiedzialna i elastyczna polityka rządu sprawiła, że finanse państwa są w nie najgorszym stanie i lepszym niż można było się obawiać w dobie wielkiego kryzysu - mówił Jacek Rostowski.

Ostatecznie dochody budżetu w 2009 r. mają się zamknąć kwotą 274-276 mld zł (planowano 272,9 mld zł), wydatki 300 mld zł (zgodnie z planem). Niższe od planowanych o 8-9 mld zł będą zagraniczne dochody budżetu, przede wszystkim wpływy z UE, które po listopadzie wyniosły 28,3 mld zł, czyli niespełna 68 proc. planu.

Zdaniem ministra Rostowskiego wyniki budżetu z 2009 r. stanowią solidną podstawę do dalszej poprawy finansów publicznych w następnych latach. - Rząd przygotowuje plan rozwoju i konsolidacji finansów publicznych, by zapewnić ich stabilność i bezpieczeństwo w następnych latach. Kluczowym elementem tego planu będzie reguła wydatkowa, która zapewni, że przez następnych kilka lat w bardzo ograniczony sposób będziemy zwiększali wydatki publiczne. Chodzi o to, żeby w dobrych czasach nie dać ponieść się euforii, tak jak to było w poprzednich latach. Nie wydawać, jakby w ogóle nie było problemów z finansami publicznymi - tłumaczył minister.

Plan ma być ogłoszony pod koniec stycznia.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów