Biznes Ludzie Pieniądze

Polacy w 2009 r. kupili o 47 tys. nowych aut mniej

Andrzej Kublik
06.01.2010 , aktualizacja: 06.01.2010 21:23
A A A Drukuj
W 2009 r. koncerny motoryzacyjne sprzedały w Polsce tyle samo aut, co przed rokiem. Ale sprzedawców ratowały zakupy aut przez cudzoziemców, bo Polacy kupili o 47 tys. samochodów mniej niż w 2008 r.
Fot. Bartłomiej Barczyk/Agencja Gazeta
Fot. Bartłomiej Barczyk/Agencja Gazeta
Fot. Bartłomiej Barczyk/Agencja Gazeta
Sprzedaż nowych aut w Polsce
Sprzedaż nowych aut w Polsce
Najwięksi gracze na rynku
Najwięksi gracze na rynku
W 2009 r. koncerny motoryzacyjne sprzedały w Polsce tyle samo aut, co przed rokiem. Ale sprzedawców ratowały zakupy aut przez cudzoziemców, bo Polacy kupili o 47 tys. samochodów mniej niż w 2008 r.

Kryzys ominął polską motoryzację? Tak sugerują statystyki. Bo w 2009 r. koncerny samochodowe sprzedały w Polsce 320 010 aut, czyli o trzy sztuki więcej niż rok wcześniej - ogłosiła wczoraj firma Samar, ekspert krajowego rynku motoryzacyjnego. - W rzeczywistości nie było tak dobrze. Bo w zeszłym roku w Polsce zarejestrowano ok. 273 tys. nowych samochodów, czyli o 13,5 proc. mniej niż rok wcześniej. Sprzedaż aut była większa, bo około 47 tys. nowych aut kupili i wywieźli cudzoziemcy, głównie Niemcy i Słowacy - powiedział "Gazecie" szef Samaru Wojciech Drzewiecki. Polskim dilerom pomogły rządy połowy państw UE, które kierowcom złomującym stare pojazdy dawały premie na zakup nowego samochodu. W Niemczech takie premie wynosiły 2,5 tys. euro, a na Słowacji - 1 tys. euro.

Auto na złom kierowcy musieli oddać w swoim kraju, ale premię dostawali na zakup nowego auta we wszystkich państwach UE. Opłacało się to zrobić w Polsce. Bo ceny nowych aut w Polsce po przeliczeniu na euro były w 2009 r. nawet o kilka tysięcy euro niższe niż np. w Niemczech. Dodatkowo można było zarobić na różnicy w podatkach, które w przypadku nowych aut płaci się w tym kraju, w którym rejestruje się samochód.

W Polsce do ceny nowego auta z silnikiem do 2 litrów kierowca musi dołożyć 25,6 proc. podatku (VAT plus akcyza). A np. w Niemczech tylko 19 proc. VAT.

Na tym wielkim reeksporcie nowych aut z Polski zarobiły więc budżety innych państwach UE. Cieszyli się z tego głównie dilerzy samochodowi. Przyznawane za granicą premie na nowe auta ochroniły ich przed spadkiem obrotów. W ich kasach został też niewielki zysk ze sprzedaży aut cudzoziemcom. Ale nie mają już co liczyć na dochody z przeglądów i napraw tych samochodów w przyszłości.

Niepokojący dla dilerów może być gwałtowny spadek zakupów nowych aut przez prywatne osoby. - Do końca listopada zeszłego roku prywatni użytkownicy kupili 125,5 tys. nowych samochodów, prawie 18 proc. mniej niż rok wcześniej. Przy czym to zjawisko nasiliło się pod koniec roku. W listopadzie zakupy nowych aut przez prywatne osoby były o 35 proc. mniejsze niż rok wcześniej - podkreśla Drzewiecki.

Ten rok zdaniem szefa Samaru będzie trudniejszy dla sprzedawców aut. - Ich interesów nie będą już wspierać zakupy samochodów przez cudzoziemców. Rządowe premie na nowe auta skończyły się już w Niemczech i w innych państwach UE też będą ograniczone - mówi Drzewiecki. Z tą prognozą zgadza się Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, stowarzyszenia przedstawicielstw koncernów. - Będą szczęśliwy, jeśli w tym roku sprzedaż nowych aut w Polsce będzie tylko o 10 proc. mniejsza niż w 2009 r. - powiedział "Gazecie" Faryś.

Liderem rynku samochodowego w 2009 r. została Skoda, która zwiększyła swój udział w sprzedaży nowych aut do 11,9 proc. z 10,3 proc. w 2008 r. Z okazji skorzystał też Fiat, który awansował na pozycję drugiego gracza na rynku, z udziałem 9,92 proc.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów