Technicznie telefon
Google jest lepszy od konkurenta. Jak zaznacza Andy Rubin, który był jedną z osób nadzorujących prace nad nowym telefonem, pokazana we wtorek wieczorem komórka ma takie parametry jak laptop sprzed czterech, pięciu lat. Aparat ma dysk twardy o pojemności 512 MB, którą można rozszerzyć o 4GB dzięki dodatkowej karcie pamięci. Do tego dochodzi nowoczesny dotykowy wyświetlacz, przy którym ekran
iPhone'a może wyglądać nieco archaicznie.
Ale dane techniczne nie oznaczają jeszcze, że telefon Google'a podbije rynek. - To kolejny smartfon z systemem operacyjnym
Android, który wciąż nie należy do najpopularniejszych na rynku. Urządzenia działające na Symbianie i Windows Mobile mają zdecydowaną większość rynku i Nexus raczej tego nie zmieni - mówi Tomasz Kulisiewicz,
analityk rynku telekomunikacyjnego w firmie doradczej Audytel.
Pierwsi recenzenci krytykują nowy telefon przede wszystkim za brak tzw. funkcji
multitouch, czyli możliwości sterowania telefonem za pomocą nie jednego palca, ale co najmniej dwóch. Dzięki temu można np. obracać obraz wyświetlany na ekranie tak jak kartkę leżącą na biurku.
Według Tomasza Mosia, analityka firmy Gfk Polonia, to nie powinno wpłynąć na ewentualny sukces telefonu, przynajmniej w Polsce. Tu zdecydują o tym raczej operatorzy. - Rynek telefonów komórkowych w Polsce to cały czas rynek operatorski. Mniej więcej 80 proc. wszystkich telefonów sprzedają cztery największe sieci komórkowe, więc to od nich w dużej mierze będzie zależał sukces smartfonu Google w Polsce - mówi Moś.
Na razie operatorzy nie mówią nic o wprowadzeniu telefonu do swojej oferty. Andrzej Pomarański z biura prasowego Ery, operatora, który rok temu wprowadził pierwszy w Polsce telefon z systemem Android G1, a obecnie oferuje model G2 opracowany we współpracy z Google, przyznaje tylko, że na razie ze sprzedaży smartfonów można się tylko cieszyć. - Udział smartfonów w rynku telefonów wynosi już ok. 15 proc. i ciągle rośnie. Należące do tej grupy urządzenia takie jak m.in. G1, G2, iPhone 3GS sprzedają się bardzo dobrze. Ze względów konkurencyjnych nie możemy podać konkretnych liczb, ale jesteśmy zadowoleni z osiąganych wyników - mówi Pomarański.
Do wprowadzenia Nexusa do swojej oferty operatorów może zachęcić jedna bardzo ważna zaleta telefonu Google - logo firmy. - Siłą nowego aparatu jest jego marka. Nazwa "Google", która od razu sugeruje łatwy dostęp do wyszukiwarki internetowej, to mocny wabik - mówi Kulisiewicz.