Po raz pierwszy prezes dużego banku, obsługującego kilkaset tysięcy klientów, publicznie zobowiązał się, że skończy z haczykami, gwiazdkami i drobnym druczkiem w reklamówkach i umowach spisywanych z klientami. To ważny gest i duży sukces akcji prześwietlania reklam instytucji finansowych, którą od dwóch lat prowadzimy w "Gazecie Wyborczej". Niespełna tydzień temu po raz pierwszy opublikowaliśmy ranking najbardziej zwodniczych reklam finansowych roku, w którym emitowana w grudniu zeszłego roku reklamówka kredytu gotówkowego Citi Handlowego znalazła się na niechlubnym pierwszym miejscu. Czym sobie na to zasłużył? Obiecywał klientom, że biorąc świąteczną pożyczkę, dostaną od banku prezent - nawet 1200 zł. Tylko nazwanie tego prezentem było dużym nieporozumieniem.
Kilkakrotnie zdarzyło się, że po naszych publikacjach finansiści zmieniali emitowane w telewizji reklamówki. To właśnie Citi Handlowy, któremu prezesuje Sławomir Sikora, po prześwietleniu przez nas spotu pożyczki świątecznej, powiększył małą czcionkę, którą były napisane dodatkowe warunki promocji, tak żeby w mniejszym stopniu wprowadzała w błąd. Wcześniej swoje reklamy zmieniła firma ubezpieczeniowa Liberty Direct.
Bank Pocztowy po naszych publikacjach poprawił ulotki w oddziałach, zaś
Noble Bank utworzyły specjalny dział, który kontroluje, czy jego oferta i reklamy przygotowywane przez marketingowców, są fair wobec klientów.
Kropla drąży skałę. W cyklu "Prześwietlamy reklamy" trzeba było wziąć pod lupę prawie 100 reklam, by pierwszy szef banku publicznie zadeklarował pełną przejrzystość w komunikacji z klientami. Ale klimat do takich gestów nie pojawił się z dnia na dzień. Pierwszy krok postawił Brunon Bartkiewicz, który pół roku temu w wywiadzie dla "Pulsu Biznesu" otwarcie oświadczył, że banki oszukują swoich klientów. - Banki nie informują, ale wprowadzają w błąd. Dlatego mówię: dość manipulowania klientami - grzmiał ówczesny szef ING.
Jego oświadczenie wywołało wśród bankowców sporą irytację: - Krytykuje konkurencję, a sam ma dużo za uszami. ING sam reklamował konto oszczędnościowe, ale już nie raczył informować, że tylko pierwsza wypłata jest bezpłatna - komentował wtedy prezes jednego z mniejszych banków. Piotr Utrata, rzecznik ING, zapewnia, że bank trzyma się zadeklarowanych przez Bartkiewicza zasad: - Dowodem może być to, że żadna z naszych reklam nie trafiła w ostatnich miesiącach do cyklu "Prześwietlamy reklamy".
Potem w rozmowie z "Gazetą" podobną deklarację złożył Zbigniew Jagiełło, nowy prezes PKO BP. - Chcę, żeby nasza oferta była tak przejrzysta, jak to tylko możliwe - powiedział w wywiadzie. Ale deklaracja prezesa Citi Handlowego brzmi najmocniej: - Zasady komunikacji z klientami muszą być przejrzyste. Kończymy z haczykami, małą czcionką i gwiazdkami.
Czy słowa prezesa Sławomira Sikory uda mu się przekuć w czyny? Trzymamy kciuki. Ale jest też ważniejsze pytanie: czy szef Citi Handlowego doczeka się naśladowców wśród prezesów innych banków? Jarosław Mastalerz, który kieruje mBankiem i MultiBankiem, przekonuje, że żaden z nich nigdy nie stosował haczyków. - To jeden z filarów naszej filozofii działania - podkreśla. Ale mówi też, że trudno mu sobie wyobrazić reklamy bez gwiazdek. - Przecież to tylko przykład oferty, która ma bardzo zindywidualizowany charakter. Mamy pisać, że oprocentowanie kredytu waha się od 8 do 30 proc.? - pyta.
Mamy w "Gazecie" świadomość, że jesteśmy dopiero na początku drogi. W reklamach kredytów i lokat roi się od niedomówień i obietnic, które mają niewiele wspólnego z rzeczywistością. - Na szczęście nie wszyscy bankowcy uznają ten stan rzeczy za zdrowy i uczciwy - komentuje Jacek Santorski, psycholog biznesu. Wskazuje, że w biznesie uczciwość wymaga dużej dojrzałości i długofalowego spojrzenia. - Bycie fair owocuje lojalnością klientów, która w kryzysie okazuje się bezcenna. Mam nadzieję, że część bankowców tę dojrzałość wreszcie osiąga - dodaje Santorski.
Chociaż polskie banki przeszły suchą stopą przez wielki światowy kryzys finansowy, to nie ustrzegły się potężnego kryzysu zaufania klientów. Czas zabrać się do
pracy, by naprawić nadszarpnięty wizerunek!