Duży, dotykowy ekran, bez tradycyjnej klawiatury. To nowy gatunek komputera przenośnego - coś między laptopem a smartfonem. I pomysł na to, jak odciągnąć konsumentów od przeglądania stron w sieci na komputerze, a jednocześnie dać im komfort większego ekranu niż komórka. Producenci liczą, że
tablet - poza przeglądaniem internetu - można też wykorzystać jako czytnik cyfrowych książek (może być konkurencją dla Kindle internetowego Amazona) i do odtwarzania plików multimedialnych.
Na tablety w branży technologicznej zapanował istny szał. Na tegorocznych targach w Las Vegas to - obok trójwymiarowej telewizji - jeden z głównych tematów. - Ten cudowny niewielki komputer, który będzie dostępny jeszcze w tym roku... konsumenci będą nim bardzo podekscytowani - mówił Steve Ballmer, kończąc mowę otwierającą największe w branży targi elektroniki użytkowej. Szef Microsoftu pokazał prototyp nowego tableta z systemem
Windows 7 opracowanego wraz z
HP, największym producentem komputerów. Nie zdradził jednak ani ceny gadżetu, ani daty premiery (nieoficjalne informacje mówią o połowie roku).
Nad własnym tabletem - Latitude XT2 - pracuje Dell, a nawet... organizacja charytatywna One Laptop Per Child, która zapowiada swój tablet na 2012 r (wcześniej zasłynęła z próby stworzenia laptopa za 100 dolarów dla dzieci z biednych krajów). Chińskie
Lenovo zaprezentowało IdeaPad U1 - działa jak zwykły laptop, jednak można odłączyć sam ekran, który wówczas staje się... tabletem z własnym procesorem, baterią i systemem operacyjnym. O własnym tablecie przebąkuje też Motorola.
Nastroje tonują nieco analitycy. Według Rogera Kaya, analityka Endpoint Technologies, rozgłos wokół tabletów nie przełożył się jeszcze na udział rynkowy tych urządzeń. - To się jednak może zmienić, gdy do gry włączy się
Apple - mówi Kay. Sceptycznie ocenia tablety pokazane w Las Vegas - Inni producenci na wyścigi starają się złożyć do kupy swój prototyp, zanim Apple zgarnie rynek. Na targach spółka Steve'a Jobsa tradycyjnie jest wielkim nieobecnym. Ale w branży huczy, że pod koniec stycznia Apple pokaże własnego tableta, prawdopodobnie o nazwie iSlate. Według dziennika "The Wall Street Journal", iSlate premierę mógłby mieć jeszcze w marcu, z ceną tysiąca dolarów.
Pojawienie się tabletów i smartbooków sprzyja złamaniu dominacji Intela, który opanował ok. 80 proc. rynku mikroprocesorów, a jego procesor Atom jest najczęściej wykorzystywany w netbookach. Swój pomysł na skrzyżowanie laptopa z zaawansowaną komórką pokazał już Freescale Semiconductor. W Las Vegas podobne urządzenia ma pokazać Nvidia i Qualcomm.