O tych kontrowersjach pisaliśmy już przed rokiem. Nic się jednak w przepisach nie zmieniło. I tak zgodnie z ustawą o PIT pracownik, który chce, żeby w rozliczeniu z podatku za poprzedni rok wyręczył go pracodawca, musi w tej sprawie złożyć mu specjalny druczek (PIT-12) przed 10 stycznia. Czyli w tym roku do 8 stycznia, bo potem jest weekend. Ale resort finansów na swojej stronie internetowej twierdzi, że czas na złożenie druczku jest do 10 stycznia. Skoro tak, to w tym roku termin upływałby 11 stycznia, bo 10 to niedziela.
Eksperci podatkowi, z którymi o tym przed rokiem rozmawialiśmy, wskazywali, że użycie słowa "przed" jest zastanawiające, bo do ustalania terminów w innych miejscach w ustawie użyto zwrotu "do". Ich zdaniem, skoro jednak jest "przed", to należy uznać, że ustawodawcy chodziło o złożenie PIT-12 przed wskazanym terminem, czyli przed 10 stycznia. Ostrzegali nawet, że PIT-12 złożony 10 stycznia może nie być dla pracodawcy wiążący.
Na szczęście w praktyce pracodawcy zwykle przyjmują od pracowników oświadczenia PIT-12 nawet po 10 stycznia. - To jest termin dla pracodawcy. Jeśli porozumie się on z pracownikiem, urząd skarbowy nie będzie ingerował - tłumaczyła nam przed rokiem Magdalena Kobos.
O rozliczenie podatku przez pracodawcę mogą wystąpić pracownicy, którzy poza dochodami uzyskanymi u niego nie zarabiali nigdzie indziej. Ponadto nie chcą się rozliczać ze współmałżonkiem lub dzieckiem, które samotnie wychowują. I nie mają ulg.
Pod koniec roku w parlamencie przepadła ustawa nakładająca na pracodawców obowiązek sporządzania i składania rocznych PIT za swoich pracowników. Miało to dotyczyć już rozliczenia za 2009 r. Pracodawcy bardzo mocno protestowali przeciwko temu pomysłowi. Nie wiadomo, czy rząd w przyszłości jeszcze do niego wróci.
Przed rokiem zakłady
pracy wyręczyły w rozliczeniu z fiskusem 441 068 osób.