Invest-Finans to jeden z setek działających na polskim rynku pośredników finansowych. Nie byłoby w nim może nic ciekawego, gdyby nie sposób działania, nasuwające się skojarzenia z piramidami finansowymi i... zagadkowe powiązania międzynarodowe.
Na ślad firmy trafiliśmy dzięki sygnałowi od czytelnika, który znalazł Invest-Finans w internecie. Firma nie proponuje inwestorom funduszy inwestycyjnych, lokat, ani produktów strukturyzowanych. Jej flagowym produktem są Globalne Programy Inwestycyjne (GPI). Pod tą kuszącą nazwą kryją się inwestycje w rynek
kontraktów terminowych Forex, handel towarami oraz metalami szlachetnymi.
Jak zapewnia Invest-Finans na swojej stronie internetowej - można na tym naprawdę nieźle zarobić. Do wyboru jest kilka GPI. Podobno najbezpieczniejszy jest Conservative, dający 3 proc. zysku miesięcznie. Żeby zarobić, trzeba włożyć pieniądze w instrumenty finansowe, których cena zależy od kursów metali szlachetnych na giełdach. Najbardziej dochodowy to Aggressive. Pieniądze lokuje się na rynku terminowym
forex, a sugerowany przez firmę zysk to aż 16 proc. miesięcznie.
Czytaj też:
Sabbeny droga do bogactwa. Zysk prosty i nieskomplikowany. Na foreksie Invest-Finans zamieszcza też tabelę przykładowych zysków. I ta, mimo tak wielu niewiadomych w ofercie, może kusić. I tak, z zainwestowanych 115 tys. zł po roku robi się grubo ponad milion złotych, a miesięczne odsetki z takiej kwoty wyniosą prawie 24 tys. zł. Jeśli klient nie ma tyle kapitału, może włożyć mniej, ale najniższa kwota inwestycji to 1 tys. euro. Ile to kosztuje? Niewiele, albo nawet prawie nic. Invest- Finans zapewnia, że nie pobiera żadnej prowizji od zarobków swoich klientów.
A ryzyko? Jak to często bywa w przypadku tego typu pośredników, na stronie internetowej Invest-Finans nie ma o nim ani słowa. Zdaniem ekspertów firma w ten sposób wprowadza klientów w błąd. Transakcje na rynku forex, na którym opierają się programy inwestycyjne tej firmy są obarczone super wysokim ryzykiem, dużo wyższym niż gra na giełdzie. Firma - tak samo, jak inni pośrednicy finansowi - nie podlega jednak kontroli Komisji Nadzoru Finansowego, więc za wprowadzanie potencjalnych klientów w błąd nic jej nie grozi.
Czytaj też:
Kup bezpieczne obligacje. Stracisz 100% pieniędzy Tyle, że firma nie ogranicza się tylko do pośredniczeniu przy wątpliwej jakości inwestycjach. Invest-Finans zapewnia, że zarabiać z nim można nie tylko na inwestowaniu pieniędzy, ale i na polecaniu firmy swoim znajomym. Wystarczy polecić inwestycje kilku osobom, które ulokują w nie swoje pieniądze, a osoba polecająca - jak zapewnia Invest-Finans - może zarobić ogromne pieniądze.
Z zamieszczonej tabeli wynika, że jeśli poleceni klienci zainwestują 5 tys. euro to prowizja polecającego po roku wyniesie prawie 1,4 tys. euro. Czy to nie przypomina klasycznej piramidy finansowej, zakazanej polskim prawem? Firma zapewnia na swojej stronie internetowej, że to tylko program motywacyjny, który z piramidami finansowymi nie ma nic wspólnego.
Postanowiliśmy sprawdzić do kogo należy Invest-Finans, jakim dysponuje kapitałem i historię. Pod numerem REGON, który pośrednik podaje na swojej stronie internetowej, widnieje firma, która zajmuje się... sprzedażą detaliczną żywności, napojów oraz wyrobów tytoniowych prowadzoną na straganach i targowiskach. Z siedzibą w Sanoku. Właściciela nie udało nam się ustalić.
Z Invest-Finans nie można się także skontaktować. Na stronie internetowej firma nie podaje swojego kontaktowego numeru telefonu, ani adresu e-mail. Podobnie jak odnośnika do strony firmy inwestycyjnej PMR, bo to ona jest dostawcą programów GPI, które oferuje w Polsce Invest-Finans. A sam PMR to kolejna intrygująca zagadka. Na swojej stronie Invest-Finans zamieszcza bowiem skan zezwolenia na działalność PMR wydanego przez... władze raju podatkowego
Panama.
Co więc wiemy o Invest-Finans? Że firma z Sanoka, zajmująca się sprzedażą warzyw na straganach, pośredniczy przy sprzedaży programów inwestycyjnych rodem z Panamy. Że kusi wysokimi zyskami i prowizją za przyprowadzanie kolejnych klientów. I, rzecz jasna, obiecuje, że pieniędzmi klientów będą zajmować się renomowane domy maklerskie i instytucje finansowe. Jakie? Tego niestety Invest-Finans nie zdradza.
Czytaj też:
Co zrobić, żeby pośrednicy finansowi ni wciskali nam więcej kitu?