Gdy w kinach triumfy święci "Avatar", superprodukcja Jamesa Camerona, pokazująca możliwości trójwymiarowych produkcji, swoje na technologii 3D chcą ugrać producenci telewizorów. Na targach w Las Vegas każdy z liczących się graczy - Sony,
Samsung, Panasonic czy
LG - pokazał odbiorniki 3D, które do sklepów mają trafić w połowie roku.
Branża liczy, że 3D ożywi słabnąca sprzedaż elektroniki i wyższymi marżami pomoże podreperować budżety po kiepskim ub.r. (według szacunków firmy DisplaySearch w 2009 r. przychody producentów telewizorów spadły o 10 proc., do 101 mld dol.).
Dziś oferta telewizorów do odbioru 3D jest więcej niż skromna (w sklepach można kupić np. odbiorniki Samsunga czy Hyundaia). I słono kosztuje: cena 50-calowego telewizora z technologią 3D to ok. 2 tys. dol. Podczas gdy 42-calowe LCD z możliwością odbioru programów w wysokiej rozdzielczości można kupić za 600-700 dol. W połowie tego roku ruszy jednak ofensywa producentów.
Na spory kawałek trójwymiarowego tortu ostrzy sobie zęby Sony - koncern szacuje, że w 2013 r.
telewizory 3D będą stanowić nawet 50 proc. całej sprzedaży. W Las Vegas pokazał aż 38 modeli: od odbiornika z 22-calowym ekranem po model z 60-calowym ekranem, z łączem Wi-Fi. Koreański LG będzie sprzedawał dwa modele 3D - z przekątną ekranu 47 i 55 cali i
projektor z 3D, Samsung zaś zapowiada telewizory 3D z bardziej energooszczędną technologią
LED. Apetyt na 3D ma też Panasonic, który w Vegas pokazał całą serię produktów z trójwymiarową technologią: plazmy, odtwarzacz Blu-ray i kamerę. Jesienią do sklepów ma zaś trafić Cell TV - odbiornik Toshiby, który - jak twierdzi producent - potrafi w czasie rzeczywistym przerobić dwuwymiarowy program na 3D. Z prawdopodobnie horrendalną ceną - może kosztować ok. 10 tys. dol.
Analitycy mają jednak wątpliwości, czy konsumenci równie chętnie jak w kinach przerzucą się także w domach na nową technologię. - Główną barierą jest brak wystarczająco ciekawej oferty w 3D - mówi Paul Gagnon, szef badań w firmie DisplaySearch. - A zbudowanie odpowiednio bogatej biblioteki zajmie lata - dodaje.
O to też walczą producenci - Panasonic we współpracy z DirecTV, amerykańskim operatorem satelitarnym, do czerwca ma wprowadzić na antenę trzy kanały w trójwymiarze - m.in. transmisje rozgrywek gwiazd baseballu. Audycje w 3D planuje też sportowy kanał ESPN oraz Discovery. W branży panuje jednak przekonanie, że widzowie z programami w 3D będą zapoznawali się raczej z płyt Blu-ray.
Firma DisplaySearch szacuje, że w 2009 r. na całym świecie do sklepów trafiło ok. 200 tys. telewizorów 3D. Jak mówi Gagnon, w tym roku ma się sprzedać ok. miliona odbiorników. To wciąż promil - globalna sprzedaż wszystkich telewizorów (głównie LCD), przekroczy 200 mln egz. Według prognoz DisplaySearch w 2012 r. sprzedaż telewizorów 3D sięgnie 9 mln sztuk, w 2018 - 64 mln.
Eksperci podkreślają, że widzów odstraszać będzie to, że do oglądania trzeba założyć specjalne okulary. Dodają, że wielu konsumentów dopiero co wydało pieniądze na nowy sprzęt do odbioru programów w wysokiej rozdzielczości. I nieprędko znów sięgną do portfela.
Zresztą nawet szef Sony Howard Stringer zachowuje rezerwę wobec 3D.
- Mamy kamery trójwymiarowe, gry trójwymiarowe, filmy, odtwarzacze i telewizory. Wiele aktywów, wiele pereł w naszyjniku - mówił w grudniu agencji Reuters. - Pytanie brzmi, czy ten naszyjnik przyniesie coś namacalnego i zyskownego? Tego przez jakiś czas wiedzieć nie będziemy.