Z raportu IPO Watch Europe 2009 firmy doradczej PricewaterhouseCoopers wynika, że w zeszłym roku w całej Europie przeprowadzono 151 ofert publicznych (IPO), z których spółki pozyskały 6,834 mld euro. To niewiele w porównaniu z 2008 r., kiedy 337 ofert było warte blisko 14 mld euro, ale wówczas kryzys finansowy dopiero się rozkręcał po upadku wielkiego banku inwestycyjnego
Lehman Brothers we wrześniu.
Warszawa po raz kolejny znalazła się w ścisłej czołówce europejskich giełd. Pod względem liczby nowych ofert nie miała sobie równych. Przeprowadziła o dwie oferty więcej niż NYSE Euronext i aż 13 więcej niż największa europejska giełda w Londynie.
O ile pod względem liczby debiutów
GPW od kilku lat jest bardzo mocna, to zawsze słabiej wypadała pod względem wartości debiutów, bo przeważały u nas mniejsze oferty. Tym razem świetnie spisała się także w drugiej kategorii. Zdecydowały o tym wielkie IPO kilku spółek: PGE warta 6 mld zł, PKO BP - 5 mld zł i kopalni Bogdanka - 0,5 mld zł. W sumie wszyscy debiutanci na GPW zdobyli 1,6 mld euro. Nasz rynek ustąpił jedynie NYSE Euronext (1,9 mld euro) i nieznacznie giełdzie londyńskiej - 1,66 mld euro.
Inne dojrzałe giełdy zostały pod względem IPO daleko w tyle za GPW: mediolańska Borsa Italiana przyciągnęła tylko sześć spółek z ofertami o wartości 137 mln euro, giełda frankfurcka - pięć (53 mln euro), a Nasdaq OMX - jedenaście (66 mln euro). W Austrii i Irlandii przez cały rok nie było ani jednego debiutu.
W
USA - podobnie jak w Europie - rynek pierwotny przeżywał kryzys, ale wyższa była zarówno liczba, jak i wartość nowych emisji. 68 spółek zdobyło 17,2 mld euro. Przed rokiem było 57 firm i 19 mld euro.
Globalnym liderem zostały
Chiny (giełdy w Szanghaju i Shenzhen) z Hongkongiem. Aż 172 oferty dały tam 42,3 mld euro, czyli więcej niż razem Europa i USA.