Biznes Ludzie Pieniądze

W ropie Białoruś ustąpi Rosji, chociaż nie chce?

Andrzej Kublik
08.01.2010 , aktualizacja: 08.01.2010 20:08
A A A Drukuj
Do końca tygodnia Rosja i Białoruś mogą dobić targu w sprawie ceny ropy naftowej i przyszłości białoruskich rafinerii.
W piątek wieczorem na kolejną rundę negocjacji w sprawie ropy do Moskwy poleciał wicepremier Białorusi Uadzimir Siemaszko. W sobotę podczas rozmów z wicepremierem Rosji Igorem Sieczynem może rozstrzygnąć ciągnący się od początku roku spór o ceny rosyjskiej ropy dla białoruskich rafinerii.

Przed wyjazdem Siemaszki do Mińska wróciła delegacja kierowana przez wiceministra energetyki Białorusi. Nieoficjalnie źródła z Mińska informowały, że rozmowy zakończyły się fiaskiem, bo rosyjscy negocjatorzy początkowo zgadzali się na kompromis, ale po spotkaniu z własnym rządem nagle się usztywnili. Jednak zdaniem rzeczniczki rosyjskiego ministerstwa energetyki Irina Jesipowa w negocjacjach jest postęp i białoruska delegacja wróciła do Mińska na konsultacje.

Poprzednia runda negocjacji pod koniec zeszłego roku też zakończyła się odwołaniem białoruskiej delegacji do Mińska. Nieoficjalnie źródła w Mińsku oskarżały wtedy Rosjan o wywieranie presji na podpisanie umów niekorzystnych dla Białorusi. A Rosja na dwa pierwsze dni br. wstrzymała dostawy ropy na Białoruś - jak ujawnił Sieczyn.

Rosja chce, aby zgodnie z porozumieniem sprzed trzech lat Mińsk płacił pełne cło za import 15 mln ton rosyjskiej ropy, z której białoruskie rafinerie produkują paliwa na eksport. Moskwa zgadza się sprzedawać Białorusi bez cła tylko 5-6 mln ton ropy do produkcji paliw na własne potrzeby. Mińsk, który dotąd płacił tylko jedną trzecią cła od rosyjskiej ropy, chce zachować tę ulgę. Po podwyżce Rosja dostawałaby 5 mld dol. cła rocznie, czyli 10 proc. PKB Białorusi. Na to Mińska nie stać.

Rosjanie zgadzali się na większe ulgi, ale w zamian chcą za grosze przejąć największy białoruski koncern petrochemiczny Naftan Polimir. Mińsk twierdził też, że cła od ropy są sprzeczne z wprowadzoną od początku roku unią celną Rosji z Białorusią, i groził zerwaniem tej unii. Ale w środę prezydent Białorusi Alaksander Łukaszenka podpisał dokumenty ratyfikacyjne unii.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów