- Nie odważę się prognozować, co się stanie w przyszłości. Poszedłem do wróżki, ale wydaje mi się, że i jej przewidywania i odpowiedzi nie były precyzyjne - powiedział w rozmowie z radiem SWH. Nie wspomniał jednak, co dokładnie wróżka przewidziała dla Łotwy.
Łotewska gospodarka jest w największej recesji w całej Unii Europejskiej. Według Eurostatu w III kw. 2009 r. skurczyła się aż o 19,3 proc.
Łotwa uzależniona jest od międzynarodowej pomocy, głównie od Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Unii Europejskiej. Dzięki 7,5 mld euro pożyczki, które są sukcesywnie wypłacane, łotewski rząd jest w stanie załatać gigantyczną dziurę w
budżecie. Ale pomoc międzynarodowa uzależniona jest od ostrych cięć budżetowych. Zgodnie z umową deficyt musiał być utrzymany w granicach 10 proc.
PKB w 2009 r. i 8,5 proc. PKB w tym roku. Rząd planował nawet zmieścić się w granicach 7,5 proc. PKB w tym roku.
Ostatnio sytuacja mocno się jednak skomplikowała. Łotewski trybunał konstytucyjny uznał bowiem, że rząd w zeszłym roku nielegalnie obniżył emerytury o 10 proc. i o 70 proc. pracującym emerytom. Łotewski parlament musi do marca 2010 r. wypracować sposób zwrócenia pieniędzy emerytom, co ma nastąpić do połowy 2015 r. Rząd musi też przywrócić poprzednią wysokość emerytur. A to wymaga dokonania zmian w budżecie na 2010 r. i znalezienie dodatkowych 100 mln łatów (142 mln euro).