W ostatnią sobotę rano turkmeński gaz znowu popłynął do Rosji - poinformował Gazprom. Dostawy te były wstrzymane od początku kwietnia 2009 r. po wybuchu, który pod granicą z Uzbekistanem rozerwał główny gazociąg z Turkmenistanu do Rosji. O doprowadzenie do awarii Aszchabad oskarżał Gazprom. Rosyjski koncern zaprzeczał, ale nie wyjaśniał, co się stało.
Rurę naprawiano już wiosną, ale Gazprom nie spieszył się do wznowienia odbioru turkmeńskiego gazu. Rosjanie domagali się za to zmian w kontrakcie. Chcieli obniżyć zapłatę za ten surowiec albo ograniczyć swoje zobowiązania do zakupu 50 mld m sześc. turkmeńskiego gazu rocznie. Gazprom mógł dyktować takie warunki, bo kontroluje gazociągi transportujące turkmeński surowiec do Europy.
Wielu ekspertów podkreślało, że wstrzymanie zakupów turkmeńskiego gazu było na rękę Rosjanom. Z powodu kryzysu spadło gwałtownie zapotrzebowanie na surowiec Gazpromu i rosyjski koncern musiałby jeszcze bardziej ograniczać wydobycie ze swoich złóż, a także zwiększać wydatki, gdyby wypełniał kontrakt z Aszchabadem. Natomiast Turkmenistan na niewypełnionych przez Gazprom zobowiązaniach stracił kilka miliardów dolarów.
Spór zakończył się dopiero 22 grudnia zeszłego roku, podczas wizyty prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa. Gazprom zobowiązał się wtedy, że najpóźniej do 10 stycznia 2010 r. wznowi zakupy turkmeńskiego gazu. Ale Rosjanie mają kupować od Aszchabadu nie więcej niż 30 mld m sześc. gazu rocznie. Gazprom nie ujawnił, ile będzie płacić za ten surowiec. Rosjanie poszli na kompromis, bo Turkmenistan zaczął skutecznie wyzwalać się od monopolu Gazpromu na
eksport swojego surowca. Tydzień przed podpisaniem nowej umowy z Gazpromem Turkmeni uruchomili nowy gazociąg do Chin. Do Państwa Środka będzie nim płynąć co najmniej 30 mld m sześc. gazu rocznie. Kilka dni temu otwarto też drugi gazociąg z Turkmenistanu do Iranu. Pozwoli to zwiększyć eksport turkmeńskiego gazu do Iranu z 8 do 20 mld m sześc. rocznie. To także pozwala Aszchabadowi ominąć rosyjską blokadę. Bo część gazu sprowadzanego z Turkmenistanu Teheran reeksportuje do Turcji i Armenii. Pod koniec zeszłego roku
Turcja informowała już o zwiększeniu przepustowości swoich połączeń gazowych z Iranem i ukończenie tych prac zbiegło się w czasie z otwarciem nowego gazociągu z Turkmenistanu do Iranu.